uczniowie z klasą IIkategorie:|badam świat|jestem twórcą|pomagam innym » zaloguj się «
 kategoria działań:Pomagam innym tytuł projektu:Egzotyczne zwierzaki 
Akcje charytatywne - Gady - Konkursy - Ptaki - Ssaki - Zwierzęta - Pozostałe - Wszystkie


Sobota, 26.04.2008 20:24:49
Ciekawostki
POLSKA Dziennik Zachodni

Chorzowski park


dostanie


13 mln euro


na modernizację



Cezary Dominiak, prezes chorzowskiego parku zapowiada, że w przyszłym roku rozpoczną się prace nad jego modernizacją.

Całoroczna kolejka linowa, ruchome dinozaury, odnowiona wąskotorówka - to trzy projekty inwestycyjne władz Wojewódzkiego Parku Kultury i Wypoczynku. Na ich realizację przeznaczono 13 mln euro z unijnych funduszy.

- Wkład własny województwa wyniesie 2 mln zł. Pozostałe pieniądze otrzymamy z Unii Europejskiej - zapewnia prezes WPKiW, Cezary Dominiak.

Na razie nie wiadomo, kiedy województwo pieniądze otrzyma. Jednak władze parku już rozpoczęły pracę nad projektami. Najważniejszy, czyli całkowita modernizacja "Elki", jest w początkowej fazie. - Chcemy, aby była ona czynna cały rok. Żeby to zrobić musimy znaleźć odpowiednią firmę, która stworzy dla nas wymiennie wagoniki. Obdzwaniami producentów z całej Europy. To oczywiście tylko wstępny projekt, ale chcielibyśmy, żeby udało się go zrealizować - dodaje Dominiak. Trasy przejazdu kolejki mają być przeniesione na obrzeża parku. Będą spełniać funkcję rekreacyjno-turystyczną i komunikacyjną. Goście parku będą mogli zostawić auta na parkingach i skorzystać z wagoników. Prace nad przebudową "Elki" rozpoczną się dopiero w drugiej połowie 2008 roku. Nowy rok będzie też początkiem prac nad budową egzotarium w ogrodzie zoologicznym i modernizacją Doliny Dinozaurów gdzie pojawią się m.in. ruchome rekonstrukcje gadów. Zmodernizowana zostanie też zabytkowa kolejka szynowa...

Tekst pochodzi z DZIENNIKA ZACHODNIEGO

Patrycja
 komentarze (0) | dodaj komentarz
Sobota, 26.04.2008 20:19:59
Ciekawostki

Mini - ZOO

Jedną z najnowszych inwestycji w ZOO była zbudowanie dziecięcego ogrodu (tzw. mini-ZOO). Dziecięcy ogródek umożliwia najmłodszym zwiedzającym bezpośredni kontakt ze zwierzętami (łagodnymi) pod nadzorem pracowników ZOO. W mini- ZOO najmłodsi zwiedzający mogą spotkać domowe gatunki zwierząt takie jak: świnki morskie, króliki, kuce, kozy, owce, świnki wietnamskie, gęsi i papużki faliste. Jest to również jedyne miejsce w śląskim zoo gdzie można karmić zwierzęta karmą dostępną z umieszczonych tam automatów.

Patrycja
 komentarze (0) | dodaj komentarz
Sobota, 26.04.2008 20:14:30
Jakie są problemy zoo
Jakie są




problemy zoo






Co roku chorzowskie zoo przynosi więcej strat niż zysków. Sprawę mogłoby rozwiązać przejęcie zoo przez samorządy, stałoby się wtedy jednostką budżetową i mogłoby liczyć na pomoc Unii Europejskiej.

Zgodnie z planem naprawczym Wojewódzkiego Parku Kultury i Wypoczynku, zoo miało zostać wyłączone ze spółki 1 stycznia 2007 roku i przejęte przez samorząd wojewódzki oraz samorządy Katowic i Chorzowa. Niestety tak się nie stało. Jako jednostka budżetowa zoo mogłoby otrzymać wsparcie z Unii Europejskiej, dzięki któremu Wrocław buduje oceanarium, a Poznań nowoczesny wybieg dla słoni.
Planowane jest, aby do końca roku dokonać wszystkich potrzebnych zmian, ale nie wciąż nie wiadomo czy to się uda. Na razie zoo szuka darczyńców, którzy pomogą wyżywić zwierzęta.
Patrycja
 komentarze (0) | dodaj komentarz
Sobota, 26.04.2008 20:08:52
Ciekawostki

Śląski

 

 

Ogród Zoologiczny




Śląski Ogród Zoologiczny znajduje się na terenie Wojewódzkiego Parku Kultury i Wypoczynku w Chorzowie. Łatwo do niego trafić. Wystarczy wejść do parku alejką, która prowadzi od Żyrafy do bramy głównej zoo.

Zobacz powiekszenie

Mapa ZOO (jpg, 0,14MB)

Mapa śląskiego ZOO (jpg, 0,32MB)


Latem zoo czynne jest od godz. 9 do 19. Kasy - przy bramie głównej i od strony ul. Złotej - sprzedają bilety do godz. 18. Pawilony zwierząt zamykane są kwadrans przed godz. 18. W tym czasie wiele zwierząt schodzi z wybiegów. Żeby je zobaczyć w czasie posiłku, najlepiej przyjść do zoo koło południa.

Bilety wstępu do zoo kosztują: 8 zł normalny i 4 zł ulgowy. Opiekun, który przyprowadzi 10-osobową wycieczkę dzieci, też zapłaci jak za bilet ulgowy.

Minizoo dla dzieci nie jest osobno biletowane. Na miejscu w automacie można kupić specjalną karmę dla zwierząt. Nie wolno jej podawać zwierzętom spoza minizoo.

Kotlinę Dinozaurów można zwiedzać każdego dnia, ale tylko w sobotę i niedzielę uruchamiana jest kaskada.

Samochód można zaparkować naprzeciw Żyrafy, po drugiej stronie ul. Chorzowskiej lub na parkingach przy ul. Złotej.

Niezmotoryzowani najszybciej dostaną się do zoo tramwajem. Na linii Katowice - Chorzów przez przystanek pod Żyrafą przejeżdżają w obie strony: 6, 16, 41, 11 i 23. Do bramy głównej zoo pozostaje 5-10 min spaceru parkową aleją.

Do zoo nie wolno wejść z psem ani żadnym innym zwierzęciem, żeby nie płoszyć mieszkańców ogrodu i nie roznosić zarazków.

Spacer po zoo trwa długo. Na terenie ogrodu można zjeść obiad w trzech barach lub kupić przekąskę w licznych kioskach. Żeby dziecko nie marudziło, przy bramie głównej warto wypożyczyć dla niego wózek. Kosztuje to 5 zł.

Zoo istnieje w WPK i W od 1951 roku, ale gruntowne prace przygotowawcze wykonano tu w latach 1954-56. Wejście główne do ZOO znajduje się od ulicy Katowickiej (przy głównej promenadzie tego wspaniałego Parku).

Ciekawostką jest, iż okazała brama główna została tu przeniesiona z parku w Świerklańcu (chociaż ona ocalała, bo reszta zamkowej i pałacowej zabudowy została wysadzona w powietrze).

Śląski Ogród Zoologiczny należy do Europejskiej Organizacji Ogrodów Zoologicznych (EAZA) i jest jedną z największych placówek tego typu w Polsce.

Naprawdę warto go zwiedzić, gdyż dostarcza niezapomnianych wrażeń, szczególnie dzieciom. Spotykamy tu przedstawicieli 300 gatunków zwierząt. Do najciekawszych należą: słonie afrykańskie, żyrafy, nosorożce, antylopy, zebry, pocieszne małpy, tygrysy syberyjskie, lwy i inne "koty", różnorodne ptactwo wodne, gady itp.

Unikatem w skali kraju jest skalna kotlina dinozaurów, gdzie stoją ku uciesze najmłodszych olbrzymie okazy tych kopalnych gadów. To świetne miejsce na sesję zdjęciową, chwilowy odpoczynek czy szybki piknikowy posiłek.

Dzieciom z pewnością spodoba się też Mini Zoo, gdzie można pogłaskać np. małego, fikuśnego koziołka, owieczkę czy zajączka. Małe zagrody, płotki, milusińskie zwierzaczki czekające na głaskające małe rączki... Twojemu dziecku na pewno się tutaj spodoba !

Infrastruktura Zoo jest dobrze rozwinięta, jest gdzie zjeść, załatwić się czy kupić np. baterie no i oczywiście mnóstwo pluszowych małpek, dmuchanych żyrafek itd. Najlepiej w kasie zaopatrzyć się, oprócz biletu w plan ogrodu, wtedy na pewno nie pominiemy żadnej atrakcji. Dodatkowo orientację ułatwiają tabliczki informacyjne.
Patrycja
 komentarze (0) | dodaj komentarz
Sobota, 26.04.2008 20:03:42
Warto przeczytać
POLSKA Dziennik Zachodni

Tragedię w "Zoo"






opisuje







DZIENNIK ZACHODNI







Tragedia w ZOO


Miejsce tragiczneg wypadku. Fot. K. Tojok

Prawdziwy horror rozegrał się wczoraj w ogrodzie zoologicznym w Chorzowie. Kobieta weszła na murek okalający wybieg dla niedźwiedzi, straciła równowagę i spadła. Zwierzęta rzuciły się na nią, zaczęły rozszarpywać i wlec po wybiegu. Zaatakowana nie miała żadnych szans.

Zaraz po zajściu niedźwiedzie zostały zapędzone do kletek. Fot. K. Tojok Dlaczego kobieta zignorowała tak wyraźne ostrzeżenie? Fot. K. Tojok Wczoraj pracownicy zoo zbierali porozrzucane fragmenty ubrania. Osuszono też fosę. Szukano dokumentów, które pomogłyby ustalić tożsamość kobiety. Fot. K. Tojok

Tragedia wydarzyła się około godz. 15.15. – Usłyszałam potworny ryk niedźwiedzi i krzyki ludzi – relacjonuje Bożena Ornarowicz, szaletowa. – Przestraszyłam się, bo zwierzęta chyba nigdy tak nie ryczały, jakby się coś stało. Widziałam też jak biegł jakiś mężczyzna – dodaje.

Wszystko rozegrało się w ciągu kilku minut.
– Prawdopodobnie nie było żadnych świadków tragedii – mówi nadkomisarz Mariusz Mazepa z Komendy Miejskiej Policji w Chorzowie. – Dopiero później spacerowicze zaalarmowali pielęgniarzy – dodaje.

Niedźwiedzie natychmiast zagoniono do klatki, wezwano pogotowie, policję i strażaków. Lekarz stwierdził zgon. Ciało kobiety było tak zmasakrowane, że trudno było określić, ile ma lat. Zwierzęta szarpały ją, ciągnęły po betonowym wybiegu, wrzuciły do fosy.

Na wybiegu było widać wczoraj ślady krwi, leżał but i ubrania kobiety, ciało było przykryte czarną folią. Zoo było czynne dla zwiedzających, taśmą odgrodzono tylko wybieg niedźwiedzi brunatnych. Obok można było oglądać dwa niedźwiedzie himalajskie.

– To są dzikie zwierzęta i w ułamku sekundy zareagowały tak jak w naturze. One nie są agresywne ani względem siebie. ani opiekunów – mówi Jan Piotr Liszka, dyrektor chorzowskiego ogrodu zoologicznego. – Pytanie tylko, po co ta osoba przekraczała normy i wspięła się na murek?

Tuż przy wybiegu wisi tablica: „Stawanie lub siadanie na murkach ogrodzenia wybiegu zabronione. Grozi śmiercią lub kalectwem”. W najwyższym miejscu mur ma około czterech metrów wysokości.

Dlaczego zlekceważyła zakaz?

Pięć niedźwiedzi z zoo rzuciło się wczoraj na kobietę, która spadła z murka okalającego wybieg. Nikt nie wie, dlaczego wspięła się na ogrodzenie i spacerowała po nim. Nie ustalono jej tożsamości, nie miała przy sobie żadnych dokumentów. Policja szuka świadków.

– Kobieta złamała bezwzględny zakaz wchodzenia na ogrodzenie – mówi Jan Piotr Liszka, dyrektor chorzowskiego ogrodu. – Wybieg jest całkowicie bezpieczny, spełnia wszystkie normy, zwierzęta nie mogą wydostać się na zewnątrz. Obok muru pościnane są wszystkie drzewa, żeby gałęzie nie sięgały do wybiegu. Pracuję w zoo 37 lat i nigdy nie doszło do takiej tragedii – dodaje.

Wybieg dla niedźwiedzi brunatnych jest położony w dole, fosa otoczona jest murem z kamienia, który w najwyższym miejscu ma ponad cztery metry. Obok przebiegają alejki i dodatkowe ogrodzenia.

Nie wiadomo, w jaki sposób kobieta znalazła się na murku. – Może chciała popełnić samobójstwo... – spekulują zwiedzający.

Gdy spadła na betonowy wybieg, pięć niedźwiedzi brunatnych natychmiast rzuciło się w jej kierunku. W mig rozszarpały ciało, wlokły po całym wybiegu, wrzuciły do fosy. Zachowały się jak dzikie zwierzęta, gdy poczuły mięso i krew. – Kobieta nie miała żadnych szans, one są bardzo silne – mówi dyrektor Liszka.

Wszystko działo się tuż po godz. 15. Niedźwiedzie miały dostać jedzenie dopiero wieczorem, gdy z wybiegu byłyby zaganiane do klatki.

Na betonie widać było wczoraj potworne ślady krwi, sandał i fragmenty ubrania. Dalej leżało przykryte folią, zmasakrowane ciało kobiety.

Nie znaleziono przy niej żadnych dokumentów, strażacy wieczorem wypompowali wodę, przeszukiwano fosę.

– Policja ustala tożsamość kobiety, nie znaleźliśmy też żadnych przedmiotów, które pomogłyby w identyfikacji ofiary lub ustaleniu przebiegu zdarzenia – mówi nadkomisarz Mariusz Mazepa z KMP w Chorzowie.

Prawdopodobnie nie było świadków zdarzenia. Spacerowicze zaalarmowali pielęgniarzy, gdy zwierzęta już rozprawiały się z ciałem.

Niedźwiedzie brunatne można oglądać w zoo od powstania ogrodu. – W 1957 roku wybudowano wybiegi dla niedźwiedzi jako jeden z pierwszych – mówi Jan Piotr Liszka.
Tuż obok ich wybiegu wiszą dwie tabliczki: „Przejście surowo wzbronione. Grozi wypadkiem” oraz „Stawanie lub siadanie na murkach ogrodzenia wybiegu zabronione. Grozi śmiercią lub kalectwem”.

Niedźwiedzie zostały zagonione do klatki. – Jeśli w sobotę fosa będzie ponownie napełniana, potem wybieg sprzątany, to być może niedźwiedzie nie wyjdą na wybieg – zastanawia się Jan Piotr Liszka. – Przez te wszystkie lata zoo odwiedziły miliony osób. Nie powinni odwrócić się od zoo. Dlaczego ta kobieta naraziła się na takie niebezpieczeństwo? – zadaje pytanie.

Kobieta miała około 40-55 lat, włosy jasne lub siwe. Ubrana była w jasną kurtkę, spódnicę z dzianiny koloru piaskowego i sandały.

Policja poszukuje świadków tragedii i osób, które być może widziały tak ubraną kobietę lub znały ją. Wszyscy, którzy mają informacje na jej temat proszone są o kontakt pod numerem telefonu: (032) 77-15-255 lub 77-15-200.


Niedźwiedzie z Chorzowa

Pięć niedźwiedzi brunatnych w chorzowskim zoo ma od kilkunastu do kilkudziesięciu lat. Niektóre z nich pochodzą z cyrków rosyjskich, które na początku lat 90. masowo przyjeżdżały do Polski. Zdarzało się, że zwierzęta przywiązywano do drzewa i zostawiano.

Niedźwiedzie w chorzowskim zoo jedzą raz dziennie, wieczorem, tuż po opuszczeniu wybiegu i przejściu do klatek. Są wszystkożerne, zjadają owoce, warzywa, zupę mleczną albo warzywno-mięsną. Od zwiedzających dostają np. ciasteczka.
Niedźwiedzie są zwierzętami dzikimi. Nawet wtedy, gdy mieszkają w zoo. Zwiedzającym może się wydawać, że są sympatyczne i mają łagodną osobowość.



Wypadki w ogrodach zoologicznych
  • maj 2003 roku — 21-letnia mieszkanka Łodzi przyjechała na wycieczkę do wrocławskiego zoo. Weszła na wybieg dla słonia, bo chciała go pogłaskać po trąbie. Wtedy zwierzę złapało ją za rękę i poturbowało. Nieprzytomną zawieziono do szpitala
  • marzec 2003 roku — Janusz M. pracownik zoo we Wrocławiu karmił niedźwiedzia. Mocował się z kratą zabezpieczającą, gdy zwierzę podeszło do niego i oderwało mu stopę razem z butem
  • w latach 90. — w zoo w Królewcu doszło do dwóch wypadków: chłopiec, który chciał pogłaskać tygrysa, stracił rękę; dziewczynka, która wpadła z murku na wybieg dla niedźwiedzi, została przez nie oskalpowana
  • 1998 rok — we Wrocławiu słoń przygniótł do ściany swojego opiekuna. Mężczyzna zmarł.
  • 1995 rok — młody opolszczanin wszedł do fosy brunatnych niedźwiedzi we wrocławskim zoo. Został oskalpowany, miał 87 ran szarpanych oraz dwukrotnie złamany kręgosłup.
  • Patrycja
     komentarze (0) | dodaj komentarz


    login: Zwierzęta

    Archiwum wpisów
    «Wrzesień 2010 
    PnWtŚrCzPtSoNie
    12345
    6789101112
    13141516171819
    20212223242526
    27282930

    Blog odwiedziło: 119473 osób

    Napisaliśmy 22 komentarzy



    Przeczytaj i skomentuj
    Pomagam innym
    Chcemy, aby na świecie była milość i dobroć :)
    Pomagam innym
    Pomóż i ratuj
    Pomagam innym
    "To, co robimy dla innych, jest tym, co naprawdę warto robić"L.Carroll