uczniowie z klasą IIkategorie:|badam świat|jestem twórcą|pomagam innym » zaloguj się «
 kategoria działań:Pomagam innym  
Ja o Nich... - Miszmasz - Rodzina - ŚWIĘTA - W PRACY - W wolnym czasie - O projekcie - Pozostałe - Wszystkie


Niedziela, 20.07.2008 22:01:36
SREBRO I ZŁOTO... POJECHALISMY TAM PO TO...
UDAŁO SIĘ...
Jestem zmęczona i śpiąca... Tyle za nami, a tyle jeszcze przed
MAMY JEDNAK ...

SREBRNĄ JODŁĘ ARTYSTYCZNĄ
i ZŁOTĄ JODŁĘ WYCHOWAWCZĄ

HURRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRA
kate
 komentarze (0) | dodaj komentarz
Poniedziałek, 07.07.2008 07:22:07
WYJEŻDŻAMY :)
...niedługo znów zawitamy w harcerskiej stolicy piosenki i tańca - Kielcach ...
Czas ucieka przez palce, nie mam nawet chwilki wolnej, by wrzucić zdjęcia z Kłębowa.
Teraz znów wyjeżdżam, ale już za dwa tygodnie powrócę.
Trzymajcie mocno kciuki za nasz Ludowy Zespół Pieśni i Tańca KASIANIECKA.
Pozdrawiam Was wszystkich gorąco i serdecznie .
kate
 komentarze (0) | dodaj komentarz
Wtorek, 01.07.2008 01:29:07
MAZURY... Błękit jeziora dokoła :)
24 czerwca o godzinie 4 rano...
Tak, tak... O czwartej rano 19 osób wyruszyło na XXXIX MIĘDZYNARODOWY ZLOT PTSM "TURYSTYKA I EDUKACJA" Kłębowo 2008.

Mimo braku dofinansowania, na które bardzo liczyli, organizatorzy stworzyli nam pełen radości tydzień w prześlicznym miejscu, w lesie, niedaleko jeziora Symsarn .
Był bieg na orientację, wycieczka do Lidzbarka Warmińskiego - m.in. zwiedzanie zamku, konkursy sportowe, plastyczne, konkurs na piosenkę przyrodniczą przy ognisku oraz wieczorne dyskoteki...

W klasyfikacji generalnej całego ZLOTU zajęliśmy II MIEJSCE. Otrzymaliśmy puchar i dyplomy. Muszę wspomnieć, że II miejsce dostało nam się również za piosenkę, a III wymalowała sobie jedna z naszych Aś.

Czas minął szybko w towarzystwie turystów m.in. z Litwy, Grodkowa, Białej Podlaskiej i Łodzi.
Wypoczęliśmy i nabraliśmy sił do walki w Kielcach. Tam nie będzie już tak łatwo (zresztą nigdzie nie jest łatwo), czeka nas trudna walka o trofeum. Ale mamy nadzieję ...
kate
 komentarze (3) | dodaj komentarz
Wtorek, 01.07.2008 00:51:14
AKTYWNA BEZSENNOŚĆ :)
Dawno się "nie widzieliśmy"
Korespondencja e-mailowa leży, papierkowe sprawy czekają, a ja "się włóczę" po świecie
Aktualnie tygodniowa przerwa, którą zamierzam wykorzystać na nadrobienie wszelkich zaległości, pewnie jak zwykle nie uda mi się zdążyć, ale na pewno będę się starała. Już się staram...

Czerwiec minął i emocje I miejsca nieco ostygły, ale fotografie i artykuły w powiatowej prasie przypominają o ogromnym sukcesie, jaki stał się naszym udziałem. To było SZALEŃSTWO :)


Takich pisków i wrzasków jeszcze nie słyszałam .
Radość wydobywała się z naszych gardeł z mocą ogromnych decybeli...



MINIMKI DZIEWCZYNKI



MAŁPA SZALONA, JEDNAK BARDZO UCZONA :)



MY NAME IS SOWA... MĄDRAGŁOWA SOWA



Z KOZIOŁKIEM, KOZIOŁKIEM i Z... KOZIOŁKIEM

FRG. ARTYKUŁU Z GAZETY "Co słychać..."


"Od 14 do 16 czerwca KASIANIECKA gościła w Pacanowie na Ogólnopolskim Festiwalu Kultury Dziecięcej. Tematem przewodnim konkursów była Francja i podróże Koziołka po tym właśnie regionie.
Na festiwalu zespół miał do wyboru wiele atrakcji, ale najważniejszymi z nich były konkursy: Mistrzów teatru, Widowisk Scenicznych, Mistrzów muzyki, komiksu.
Zespół KASIANIECKA konkurował z innymi zespołami w kategorii widowisko sceniczne. Na podstawie napisanego scenariusza do finału zakwalifikowano siedem zespołów. Tekst sztuki musiał być napisany samodzielnie przez opiekunów grup teatralnych. Nasz zespół wystąpił z widowiskiem wg scenariusza pod tytułem „Koziołek Matołek Sędzia Doskonały daje nam nauki, prawi nam morały”. Przedstawienie zostało zrealizowane przez 30 dzieciaków, które weszły w role bohaterów bajek La Fontaine`a, Perroulta i innych francuskich bajkopisarzy.
Postacie: Minimki z podróży Artura, Czerwony Kapturek, Kot w butach, rodzina żaby, tchórzliwy Królik, Małpa, Kopciuszek były sądzone przez Sędziego – oczywiście Koziołka Matołka, obrońcę – Panią Sowę i prokuratora – Lisa. Przekazaliśmy wiele pouczeń i nauk. Nad właściwą interpretacją słów i rzeczowym przedstawieniem „spotkania” Koziołka z postaciami z francuskich bajek czuwała pani Teresa Kowalska. Pani Katarzyna Berska zajęła się stroną muzyczną widowiska, wprowadziła tańce i piosenki oddając dokładnie klimat Francji w połączeniu z nowoczesnymi rytmami.
Przedstawienie było barwne (dzięki strojom uszytym specjalnie na tę okazję przez rodziców małych artystów), wesołe i ciekawe dzięki połączeniu efektów działających na różne zmysły, a tym samym stało się interesujące dla wszystkich widzów – od najmłodszych do najstarszych
W dniu 15 czerwca po 7 finałowych przedstawieniach odbył się koncert muzyczny, a następnie uroczyście obchodzono 75 urodziny Koziołka Matołka (Przed 75 laty Kornel Makuszyński opisał przygody bohatera z Pacanowa), z tej okazji na scenie pojawił się tort, życzenia (pan Dorn napisał na tę okoliczność utwór poetycki).
Widownia gromko odśpiewała sto lat, po czym ruszył kolorowy korowód bajkowy. Zespoły i uczestnicy festiwalu z towarzyszeniem orkiestry, okrzyków radości przeszedł ulicą Pacanowa na miejsce wmurowania kamienia węgielnego pod budowę nowej siedziby europejskiego centrum bajki.
O godzinie 19 nastąpił najważniejszy moment – odczytanie werdyktu jury w konkursie na widowisko sceniczne. Och, co się wtedy działo. Dzieciaki z Kałuszyna usłyszały formułę: „I miejsce – zespół ze Szkoły Podstawowej im. Bolesława Prusa…" i tu nastąpiły okrzyki, piski, głośne emocje, długie uściski, a potem na scenie gratulacje wraz ze statuetką i nagrodą pieniężną w kwocie 2500 tysiąca złotych.
Było także prawie pół godziny dla fotoreporterów – zdjęcia z konsulem Francji, przedstawicielami Europejskiego Centrum Bajki oraz aktorami.
KASIANIECKA powracała do domu zmęczona trzydniowymi emocjami, ale i szczęśliwa..."



Z KONSULEM FRANCJI :>
Pasmo sukcesów trwało i w kilka dni po powrocie do domu spotkała nas kolejna niespodzianka Rozstrzygnięty został WOJEWÓDZKI KONKURS TEATRÓW OBRZĘDOWYCH, zorganizowany przez Mazowieckie Centrum Kultury i Sztuki. Zostaliśmy jego laureatem, zdobywając nagrodę główną i wzbogaciliśmy się w kamerę cyfrową .
kate
 komentarze (0) | dodaj komentarz
Poniedziałek, 16.06.2008 17:39:24
NA ŻYWO Z PACANOWA :)
I MIEJSCE !!!

Wszystko opiszę, jak tylko odetchnę chwileczkę
kate
 komentarze (2) | dodaj komentarz
Sobota, 14.06.2008 06:44:20
KOZIOŁEK MATOŁEK WE francuskim PACANOWIE :)
Wyjeżdżamy dziś na OGÓLNOPOLSKI FESTIWAL DZIECIĘCY do PACANOWA .
Nasz teatralny scenariusz "Koziołek Matołek Sędzia Doskonały daje nam nauki, prawi nam morały"został zakwalifikowany do konkursu i jutro występujemy na deskach sceny świętokrzyskiej.

Strach nie opuszcza. Zastanawiam się czy wszystko zabrałam, spakowałam. Mamy dużo strojów, gadżetów i sporych rekwizytów... Zawsze przed takimi wyjazdami odczuwam zdenerwowanie czy wszystko się uda, czy nikt nie zachoruje, czy dzieciaki przeżyją tremę .

W tym roku Koziołek Matołek spotyka postacie z francuskich bajek, więc pojawia się Czerwony Kapturek, Kot w butach, Kopciuszek, ale też MINIMKI, Małpka .

Trzymajcie za nas kciuki. Wracamy w poniedziałek
A tu zdjęcia z ubiegłego roku









BYŁA SUPER ZABAWA I ... OCZYWIŚCIE PADAŁO :)
kate
 komentarze (1) | dodaj komentarz
Sobota, 07.06.2008 10:54:26
KONFERENCYJNE MAŁE SZCZĘŚCIA
30 maja był słoneczny, pełen pasji i radości.

Z Kałuszyna wyjechaliśmy o godzinie 7.45, chcąc dojechać do Warszawy przed 9.00.
Udało się nam być wcześniej, ale spokojnie i z cierpliwością poczekaliśmy przed gmachem Gazety Wyborczej do samej dziewiątej. Dziewczęta spacerowały i ładowały akumulatory przed występami i prezentacją

Kilka minut po dziewiątej, po rejestracji (znakomita i szybka) rozpoczęliśmy przygotowywanie naszego stanowiska. Przywieźliśmy przede wszystkim zdjęcia z projektu, ale także fotografie, które przedstawiały nasze miasto z lotu ptaka i najpiękniejsze miejsca w okolicy. Zaopatrzyliśmy się w foldery i ulotki, które położylismy na stoisku.

Obserwowałam pracę przy innych stoiskach i czułam niesamowitą radość, że jestem w tym miejscu. Ogrom ludzi, którzy dzięki swojej pracy sprawili, że szkoła stała się bliższa, doskonalsza, ciekawsza. Moje dziewczęta pracowały bez wytchnienia - wspólnie kleiliśmy zdjęcia, przygotowywaliśmy się do tego, by inni zobaczyli nasze stoisko i docenili pracę, którą włożyliśmy w ten projekt.
Obserwowaliśmy inne stoiska, czytaliśmy o działaniach, które zostały zrealizowane. Wiele szkół stało się dla nas inspiracją do dalszego rozwoju...

Konferencję przygotowano "z głową". Wszystko było przemyślane, dopracowane. Organizatorzy nie zawiedli, dlatego należą im sie WIELKIE BRAWA, SŁOWA UZNANIA i PODZIĘKOWANIA.

A OTO FOTORELACJA ze spotkania

STOISKA Z PREZENTACJAMI



BIELSKO-BIAŁA



DRUŻBICE



ZIĘBICE



NOWY SĄCZ



JELCZ LASKOWICE



DRUŻBICE



CIEKAWE PROJEKTY CEO



NA SCENIE



GIMBOLO



ZESPÓŁ SZKÓŁ W JANKOWIE PIERWSZYM




OŻARÓW MAZOWIECKI



OŻARÓW I "DUCH KORUPCJI"



DRUŻBICE PO RAZ KOLEJNY

NASZA PREZENTACJA





BARDZO BARWNIE...



DZIEWCZYNY

NA SCENIE



RÓŻ...



I SREBRO...



ROZMOWA Z PANIĄ ALICJĄ PACEWICZ



OSTATNIE SŁOWA POŻEGNANIA



Po zakończeniu konferencji odwiedziłyśmy jeszcze jedno z warszawskich kin i poszłyśmy na pyszne lody, a potem już bezpiecznie i szczęśliwie wróciłyśmy do naszego Kałuszyna .
kate
 komentarze (2) | dodaj komentarz
Sobota, 07.06.2008 08:03:38
DUMA, RADOŚĆ I PRACA...
Kalendarz książkowy to doskonały wynalazek. Nie wiem co zrobiłabym bez notatek, które staram się prowadzić na bieżąco.
Otwieram i...

1. 20. V. 2008
UROCZYSTA SESJA RADY MIEJSKIEJ.
Dla mnie ważna z dwóch powodów .
Po pierwsze cudowna osoba, którą bardzo kocham i cenię została po ponad 35 latach pracy doceniona. Moja Mama Teresa Kowalska otrzymała statuetkę zasłużonej dla gminy Kałuszyn w dziedzinie kultury.
Mocno gratuluję !!!
Po drugie wspólnie z grupą muzyczną FLECIKI przygotowywaliśmy część artystyczną z tej okazji.
Dziewczyny zatańczyły układ zaangażowany "MASZ PRAWO..." oraz suity "SEKRETARKI W PRACY" i "MRAUU"



STATUETKA ZASŁUŻONEJ DLA GMINY



SEKRETARKI W PRACY


2. 25. V. 2008
290 ROCZNICA NADANIA PRAW MIEJSKICH MIASTU KAŁUSZYN

W niecodziennej scenerii Zamku Królewskiego, przy udziale gości honorowych i mieszkańców naszego miasta oraz mieszkańców innych okolicznych miejsc powiatu i województwa odbyła się ta ważna, dla każdego mieszkańca Kałuszyna, uroczystość.

Po części oficjalnej trzy zespoły naszej szkoły wystąpiły w jednym programie pod nazwą
"Sen o balu"
.
Zespół teatralny BAJKA przygotował teatr dell`arte, który był ramą dla występujących później zespołów PAWANA i KASIANIECKA
Podniosłość chwili podkreśliła jeszcze występująca na podsumowanie
ORKIESTRA DĘTA IM. JANA PAWŁA II.

Niestety - niewiele mam zdjęć z uroczystości, ponieważ jako obsługująca dźwięk, siedziałam w zupełnie odrębnym miejscu i nie miałam możliwości fotografowania naszych tancerzy i muzyków.



JEDYNA FOTKA... Może Ktoś jeszcze robił zdjęcia ??


3. 26. V. 2008
DZIEŃ MAMY I TATY

Dzięki ciągłej współpracy z Domem Kultury udało nam się zorganizować niesamowitą imprezę rodzinną
Marzyłam o połączeniu wszystkich zespołów artystycznych naszej szkoły w jednym, oryginalnym programie dla rodziców. Chciałam, by scenariusz był radosny, ciepły, a scena kolorowa i świeża. Tak się stało.

Dziękuję: wszystkim Opiekunom Zespołów, Dyrektorowi Domu Kultury, Panu Dyrektorowi Szkoły, który zadbał o słodki tort i wspiera nas zawsze w zadaniach, które realizujemy. Uczniom, którzy na ten dzień zapomnieli o stresach i tremach, i najpiękniej jak potrafili wyrazili swoją wdzięczność rodzicom.
Było rodzinnie, ciepło i cudownie czyli tak, jak miało być.

A TERAZ MNÓSTWO ZDJĘĆ... DZIĘKI UPRZEJMOŚCI PANA DYREKTORA DOMU KULTURY



PRZEDSTAWICIELKI ZESPOŁÓW:
ASIA POLKOWSKA - KASIANIECKA
ASIA WĄSOWSKA - PAWANA
ASIA WIERZBICKA - EKSPLOZJA
KINGA KWIATEK - FLECIKI



MONTAŻ SŁOWNY (na scenie pojawiają się "aktorzy")



"MY NAJLEPSZĄ MAMĘ MAMY..."



STO LAT...



I SERDECZNE ŻYCZENIA DLA RODZICÓW



POLONEZ W WYKONANIU ZESPOŁU TAŃCÓW DAWNYCH PAWANA



MAM CHUSTECZKĘ HAFTOWANĄ - KASIANIECKA



PIEKŁA PLACKI - POLECZKA ŚLĄSKA



ŚPIEWA SŁOWIK - MŁODSZA GRUPA KASIANIECKI



FLECIKI



NA HAWAJSKO I Z RADOŚCIĄ...




TANIEC ŁĄCZY POKOLENIA
PREMIERA NOWEJ GRUPY






DLA RODZICÓW NOWY UKŁAD...



SŁODKI POCZĘSTUNEK


4. 31. V. 2008
KONFERENCJA

O niesamowitej atmosferze, wspólnej pracy i wiecznym uśmiechy opowiem w nowej notce.
kate
 komentarze (0) | dodaj komentarz
Piątek, 06.06.2008 06:43:52
KONIEC ROKU...
Powolutku zamykam wszystkie sprawy, wystawiam oceny, poprawiam Leniuszków, którym zbyt wiele spraw "nie pozwoliło" zdobyć oceny, o której marzą ...

Wszystkich Znajomych przepraszam za to, że narazie zniknęłam z bloga, ale obiecuję, że dziś to nadrobię. Mam mnóstwo informacji i ponad setkę pięknych i jakże wyrazistych zdjęć z konferencji, ale na to wszystko potrzebuję co najmniej trzech godzin, a u mnie ostatnio z wolnymi 5 minutami kłopot.
Pamiętam o Was wszystkich i nadrobię wszystkie zaległości wieczorem.
kate
 komentarze (0) | dodaj komentarz
Sobota, 17.05.2008 08:44:26
PRACA WRE :))
"Niech nasza droga będzie wspólna.
Niech nasza modlitwa będzie pokorna.
Niech nasza miłość będzie potężna.
Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać."

Jan Paweł II
Na Moje Dziewczynki (córcie) zawsze można liczyć . Poranna pobudka i od rana żądania, żądania, żądania. Później jakieś małe śniadanko, a dla mnie mocna, czarna kawa...
Obecnie słodki sen Maluchów i bezsenność Matki.

... Organizatorzy nie zawodzą i na bieżąco informują w e-mailach o zasadach konferencji.
Doskonałym pomysłem było podanie listy szkół, które pojawią się w Warszawie.


A zostały już tylko dwa tygodnie .
Planujemy, piszemy, dzielimy się zadaniami - krótko mówiąc - praca wre.
Poza tym ciekawość nie pozwala jedynie napisać notki u siebie, ale każe zajrzeć na inne, zaprzyjaźnione blogi. A nikt nie stoi bezczynnie, wszędzie się coś dzieje, przyszłość splata się z teraźniejszością, bo przecież każdy z nas jest nauczycielem - ma obowiązki wobec uczniów. Realizujemy programy, przeprowadzamy sprawdziany, przygotowujemy klasówki, sprawdzamy wiedzę...

Nikt z nas nie odłożył na plan dalszy swojej pracy. Wszyscy staramy się wypełniać zadania szkolne dokładnie. Reszta to czas pozalekcyjny, wspólne popołudnia i praca dodatkowa, którą bardzo lubimy.

Tak wiele jest kłopotów finansowych w wielu szkołach .
Niektórym trudno znaleźć fundusze na wyjazdy czy materiały, z których można coś wyczarować.

Każdy nauczyciel chciałby tego nie przeżywać... Tak opracować budżet wycieczki, by dzieci płaciły niewiele... Wymyślić taki strój, który kosztowałby przysłowiową złotówkę... Czasem się nie da.
Rozpoczyna się, więc wędrówka po większych firmach w mieście, prośby o wsparcie. Gorzej, jeśli jest to małe miasteczko, w którym wszyscy potrzebujący zwracają się do tej samej osoby.

Powstają projekty, często przepisywane i tworzone przy świetle księżyca, a potem rozczarowanie, bo nie każdy przecież dostanie dotację lub wielka radość, gdy otrzyma się fundusze...

Rozumiem !!!
I trzymam mocno kciuki za tych wszystkich, którym jest ciężko.
Wierzę, że wszystkim nam się uda. Życzę Wam i sobie powodzenia :)
kate
 komentarze (3) | dodaj komentarz
Czwartek, 15.05.2008 07:29:08
JEJKU... JEDZIEMY NA KONFERENCJĘ :)

HURRA HURRA HURRA

Dostaliśmy zaproszenie na konferencję

Na początku było smutno… Od kilku dni nie mogłam odebrać poczty, na którą niecierpliwie czekałam…
Mój komputer oszalał i w odstępach 5 minut po prostu się wyłączał.

Najgorsze było to, że kiedy już się zalogowałam i pojawiała się lista nowych listów… wszystko znikało i całą „pracę” z logowaniem należało powtarzać.

Wiedziałam, że dostaliśmy e-maila już w nocy, ale jakiego to pozostawało tajemnicą.

Pocztę odebrałam w szkole…

I SZALEŃSTWO OGARNĘŁO WSZYSTKICH!!!

Koordynatorkę projektu, , Dziewczyny, Dyrekcję Szkoły, opiekuna ( mnie)

Wszyscy chcieli jechać…

Dziś zaczynamy pracę nad planszami, wystawą. Zbieramy przestrzenne elementy, które możemy pokazać całemu światu z klasą… Czeka nas mnóstwo przygotowań, ale dziewczyny są pełne sił i radości, a ja jestem po raz kolejny szczęśliwa 

Cieszę się, że spotkam ludzi, których poznałam wirtualnie… Jejku jak się cieszę !!!

kate
 komentarze (1) | dodaj komentarz
Wtorek, 06.05.2008 20:29:07
JEST TAKIE MIEJSCE...
"Jest takie miejsce
u zbiegu dróg
gdzie się spotyka
z zachodem wschód..."

Tak rozpoczęła się Akademia z Okazji Rocznicy Uchwalenia Konstytucji 3 Maja.
Było bardzo nastrojowo, a zaproszeni goście wielokrotnie podczas uroczystości pozwolili sobie
na łzy wzruszenia.
Dużo czasu spędziłyśmy z Mamą na przygotowaniach - chodziło nam o to, by Uroczystość nie stała się zwykłym apelem, ale w sposób interesujący przybliżyła kwestię konstytucji.
Teksty dobrałyśmy tak, by dopełniały tańce.
Po raz pierwszy (Mama jest raczej tradycjonalistką ) zastosowałyśmy prezentację ścienną w formie slajdów dobranych do treści widowiska.

Udało nam się stworzyć coś wspólnie
- na scenie wystąpiły wszystkie szkolne zespoły:
Pieśni i Tańca KASIANIECKA
Muzyczny FLECIKI
Tańców Dawnych PAWANA
I Tańca Nowoczesnego EKSPLOZJA.

OBCHODY 3 MAJOWE ROZPOCZĘŁA MSZA ŚWIĘTA W INTENCJI OJCZYZNY.
POTEM NASTĄPIŁO ZŁOŻENIE KWIATÓW PRZY POMNIKU.




JUŻ W DOMU KULTURY
POCZTY SZTANDAROWE



"DALEJ CHŁOPCY, DALEJ ŻYWO"
ŚPIEWA EDYTA ARTYSTKA



POD ZAMKOWĄ BRAMĄ
PRZYGRYWAJĄ KAPELE...

TAŃCE ŚLĄSKIE...



I SUITA ŁOWICKA...



"CIĄGNĄ NA ZAMEK POSŁOWIE"

TAŃCE DAWNE W KOMNATACH ZAMKOWYCH



FLECIKI WITAJĄ "MAJOWĄ JUTRZENKĘ"



"MASZ PRAWO KOCHAĆ
MASZ PRAWO ŻYĆ
MASZ PRAWO MARZYĆ
MASZ PRAWO ŚNIĆ"

BIAŁO-CZERWONA EKSPLOZJA



I NARODOWY POLONEZ



"JEST TAKIE MIEJSCE"....




Kate
 komentarze (1) | dodaj komentarz
Sobota, 03.05.2008 18:21:01
PROJEKTY UKOŃCZONE :))
"Aby zdobyć wielkość, człowiek musi tworzyć, a nie odtwarzać"
Antoine de Saint-Exupéry.

Dopiero teraz znalazłam chwilkę, by na spokojnie, lecz z ogromną radością podzielić się z Wami wrażeniami z podsumowania projektu...

Nasi Tancerze, Artyści i Fotografka zakończyli projekty. W wielkim stylu podsumowali zadania, które realizowali od grudnia 2007 roku

Wszystkie zespoły pracowały w programie "Jestem twórcą" i z pełną świadomością oświadczam, że członkowie grup twórcami byli znakomitymi. Należą się Im ogromne brawa za trud włożony w projekt i realizowanie zadań
Szkolna uroczystość idealnie oddała to, co ja już wcześniej wiedziałam - Nasi Uczniowie z Klasą są cenieni nie tylko przez nauczycieli, ale również przez swoich rówieśników i młodszych kolegów.
W ciszy wysłuchane prezentacje, brawa na koniec każdej to świadectwo wielkiego podziwu, jaki wszyscy mieli dla naszych blogowiczów.


JESTEM DUMNA ZE WSZYSTKICH MOICH UCZNIÓW !

ICH ZAANGAŻOWANIE, WIECZNY UŚMIECH, CIEPŁO, CIERPLIWOŚĆ I ODPOWIEDZIALNOŚĆ SPRAWIAJĄ, ŻE BYCIE NAUCZYCIELEM STAJE SIĘ RADOSNE I OWOCNE.
ZA TO IM DZIĘKUJĘ.

Nie wiem jak długo jeszcze będę dla Was pisała (dopóki nie zamkną mi bloga )
Projekt się skończył, ale wszyscy bardzo przyzwyczailiśmy się do pamiętników, wrażeń z nimi związanych...
W naszej szkole dzieje się bardzo dużo, ciągle coś organizujemy, gdzieś wyjeżdżamy. Dzieląc się tym z innymi pokazujemy, jak wiele emocji wywołuje szkoła i jak bardzo łączy się z naszym prywatnym życiem.

POZDRAWIAM GORĄCO WSZYSTKICH UCZESTNIKÓW PROJEKTU

p.s. Mój komentarz do projektu EKSPODNICZEK znajduje się na stronie z wizytówką szkoły
Wstawiam link - KOMENTARZ

I jeszcze kilka zdjęć...



MŁODZI WIDZOWIE - PRZYSZLI Uczniowie z Klasą



MOJE LIDERKI - Klaudia i Karina



JEDEN ZE SLAJDÓW



ASIA - EKSPODNICZKA czyta swój wiersz

A NA KONIEC...

MOJA PREZENTACJA

kate
 komentarze (2) | dodaj komentarz
Środa, 30.04.2008 07:54:50
BOIMY SIĘ !?
Napiszę króciutko...
Wychodzę do pracy... Dziś podsumowanie projektu - cztery prezentacje...
Boję się, jak zawsze przed kontaktem z "widzem"...
Będzie DOBRZE!!!

POWODZENIA


kate
 komentarze (1) | dodaj komentarz
Czwartek, 24.04.2008 23:14:13
MAGIA TORUNIA
Toruń to magiczne miejsce...

Miasto
powitało nas piękną pogodą . Temperatura niespodziewanie się podniosła i wyszło słonko.
Zamieszkaliśmy w FORCIE IV, który stanowi część twierdzy TORUŃ.

Jeszcze pierwszego dnia, po przyjeździe i obi
edzie, czekała nas wyprawa z przewodnikiem. Obejrzeliśmy Krzywą Wieżę (niestety mało widoczna, bo w remoncie), Kościół Najświętszej Marii Panny. Na Rynku Staromiejskim przewodnik opowiedział nam historie związane ze zwierzętami – kotem, psem, żabami oraz świnią i pokazał XIII wieczny Ratusz , Dwór Artusa, Dom pod Gwiazdą oraz XIX wieczny budynek Poczty.

Oczywiście odwiedziliśmy miejsca związane z Mikołajem Kopernikiem – dom, pomnik Astronoma oraz budynki Uniwersytetu Jego imienia .

Wieczorem, tuż po kolacji, czekało nas zwiedzanie fortu. Dzięki światłu pochodni docieraliśmy do najciemniejszych zakamarków twierdzy. Uśmiechnięci, ale z duszą na ramieniu wędrowaliśmy od pomieszczenia do pomieszczenia i przenosiliśmy się dzięki słowom przewodnika w dawne czasy.
Pan Przewodnik był człowiekiem o ogromnym poczuciu humoru, a opowieści, które przytaczał zapierały dech w piersiach ...

Noc była, jak zawsze na wycieczkach, krótka. Dzieciaki miały mnóstwo do powiedzenia i przedyskutowania… Panie czuwały do następnego poranka…


Kolejny dzień spędziliśmy w Muzeach, ale zajęcia, które dla nas przygotowano nie były zwykłymi, muzealnymi zajęciami .
W Muzeum Papiernictwa i Drukarstwa Moi Szóstoklasiści pisali piórem, czerpali papier i wykonywali kopie dokumentu, a w Muzeum Okręgowym tworzyli (tworzyliśmy, ponieważ Panie także uczestniczyły z zajęciach) witraże do ogromnego okna gotyckiego.

Koniec dnia obfitował w niesamowite atrakcje – po szalonych podchodach część grupy (chłopcy) pływała w wodach basenu – nowego mini aqua parku toruńskiego, część odpoczywała po przygodach całego dnia, a pozostali…
Bawili się na koncercie GRUPY FEEL…
Zabawa była świetna. Krzyczeliśmy, skakaliśmy i bawiliśmy się znakomicie na toruńskim placu.

Ostatniego dnia pobytu sterowaliśmy sondą kosmiczną w ORBITARIUM. Sprawdzaliśmy swoją wagę na każdej z planet Układu Słonecznego, obserwowaliśmy kolory chmur w różnych miejscach Wszechświata… Rozmawialiśmy ze sobą dzięki połączonym antenom satelitarnym…

Zafascynowani kosmosem i magią Torunia „z łezką w oku” żegnaliśmy się z miastem i jego klimatem…
To miasto, do którego wraca się często i zawsze odkrywa na nowo…
Dziś zostały nam fotografie...




SAMA NAZWA MÓWI WSZYSTKO...



ZABYTKOWY KOŚCIÓŁ



PALEC BOŻY




DUCH JOASIA W TWIERDZY




W MUZEUM PAPIERNICTWA...




DAWNE KSIĄŻKI




PRZEMEK CZERPIE PAPIER




NASZE DZIEŁO - WITRAŻ GOTYCKI



ODPOCZYNEK PODCZAS REJSU STATKIEM



DWIE JOAŚKI NA STATKU



POŻEGNANIE Z FORTEM


kate
 komentarze (5) | dodaj komentarz
Niedziela, 20.04.2008 13:52:05
POD PRESJĄ CZASU :)

Zauważyłam, że doskonale i efektywnie pracuję wtedy, gdy „goni” mnie czas. Pod jego presją do głowy przychodzą mi świetne pomysły i realizacja trwa krócej. Być może to wynik słabej organizacji czasu, ponieważ źle planuję i wiele spraw zostawiam na ostatnią chwilę , ale efekt zawsze zdumiewa

Dziś w końcu udało mi się znaleźć utwór, do którego dziewczyny zatańczą podczas widowiska z okazji obchodów uchwalenia Konstytucji 3 Maja. „To cała prawda” Piotra Rubika – muszę tylko dokonać małej edycji piosenki .

* * *

Projekty w Naszej Szkole zbliżają się do końca. Wspólnie z Mamą - to drugi opiekun w projekcie „Uczeń z Klasą” - mobilizujemy Dzieciaki do pracy. Dwie grupy mają już gotowe prezentacje, dwie są w trakcie podsumowań .

To będzie WIELKIE WYDARZENIE w Naszej Szkole – widownię stanowić będą nie tylko uczniowie, ale również władze naszego miasta, dyrektor Domu Kultury i Przedszkola i wielu innych, ważnych dla nas, ludzi.

Teraz jednak czeka nas wycieczka do Torunia!!!
Już nie mogę się doczekać!!!
Dawno nie byłam w tym mieście...
Uwielbiam toruńską starówkę i oczywiście... strzelanie z łuku

kate
 komentarze (2) | dodaj komentarz
Niedziela, 20.04.2008 13:46:06
Kolejny hip - hop :)
Kolejna wizyta w EDS odbyła się już 14 w poniedziałek, kiedy to moje dziewczyny miały zajęcia z hip-hopu z Panią Pauliną Woźniak.

To pełna ciepła osoba , która ma niesamowity dar mobilizacji do pracy. Dziewczyny ponad półtorej godziny rozciągały się, koncentrowały na tańcu i poznawały nowe sekwencje kroków, które wykorzystamy w nowej choreografii podczas Festiwalu Kultury Młodzieży Szkolnej w Kielcach 2008 .

Zauważyłam, że Dziewczęta nie wstawiły żadnej fotki, więc ja wrzucę jedną...

P.S. Pani Paulina ma do nas przyjechać Już niedługo .

A TU DZIEWCZĘTA Z PANIĄ PAULINĄ PRZY LOGO SZKOŁY


kate
 komentarze (0) | dodaj komentarz
Niedziela, 20.04.2008 13:42:32
Moja Nowa Miłość – Hip Hop

To były niesamowite dwa dni mojego życia. 12-13 kwietnia 2008.

Uczestniczyłam w warsztatach z hip hopu, które prowadził światowej sławy choreograf, obecnie pracujący z uczestnikami You Can Dance – VIET DANG

Po pierwsze kradnie serca dzięki swojemu uśmiechowi, który nie schodzi z buzi . Jest Wietnamczykiem o pięknych, kruczoczarnych, długich włosach...
To dobry pedagog, który w umiejętny sposób przekazuje swoją wiedzę na temat tańca. Bardzo ważnym dodatkiem Jego choreografii są emocje, które tancerz musi wkładać w ruchy. Bez tego nie ma tańca.

Tancerz – artysta ma opowiadać swoim ciałem, energią jakąś historię. Ma być twórcą – dlatego choreografie Vieta są takie niesamowite – każdy człowiek może w nie wprowadzić część siebie.

Technicznie było ciężko, ponieważ nigdy nie tańczyłam hip - hopu, ale atmosfera zajęć i podejście Vieta sprawiły, że mimo braków w technice, z którymi zamierzam walczyć, zajęcia zapamiętam na długo…


Już teraz zbieram kasę na kolejne spotkanie z Uśmiechniętym Wietnamczykiem, który obudził we mnie miłość do hip-hopu




...JUŻ PO ZAJĘCIACH...

kate
 komentarze (0) | dodaj komentarz
Piątek, 11.04.2008 14:12:16
DOBRA WIADOMOŚĆ
"Taniec to nie hobby - taniec to styl życia".
Tomasz Biernacki
Kochane Dziewczyny!

W końcu udało mi się wywalczyć dla Was termin zajęć z hip-hopu... HURRA !!! BARDZO SIĘ CIESZĘ!!!.
Długo na to czekałyśmy...
Uczyć się i tańczyć będziemy w PONIEDZIAŁEK 14 KWIETNIA o GODZ. 17.30...
w EGURROLA DANCE STUDIO.
Wrócimy późno, więc proszę, byście wcześniej odrobiły lekcje ...

P.S.
Mam nadzieję, że wszystkie Moje Ekspodniczki już odpoczęły po sprawdzianowych nerwówkach i z nowymi siłami zabiorą się do realizacji projektu. Wszyscy czekamy na notki z informacjami na temat zrealizowanych punktów planu przedsięwzięcia
"Taniec w nas i wokół nas"

Proszę również o zaktualizowanie harmonogramu projektu ...
kate
 komentarze (6) | dodaj komentarz
Czwartek, 10.04.2008 20:09:37
WAGARY
"Jedni są uczciwi, drudzy mają alibi na każdy uczynek"
Władysław Piekarski

Wagary, ucieczka z lekcji
(waxy, łac. vagari - błąkać się)
Nieuzasadniona (z punktu widzenia władz szkolnych; wykluczająca np. chorobę), jedno- lub wielokrotna, celowa nieobecność ucznia na obowiązkowych zajęciach szkolno - lekcyjnych.

www.wikipedia.org

Dziś będzie o wagarach... Dlaczego?
Może dlatego, że przyszła do nas wiosna i świat nagle oszalał zielenią traw i ciepłem słoneczka... A może dlatego, że to temat zawsze aktualny, a wagary wcale nie muszą być zwykłą ucieczką z lekcji ...

Wg Wikipedii "wagary nasilają się zwłaszcza w okresie wiosennym i potęguje je ładna słoneczna pogoda. Jest to związane z typowym dla większości ludzi mieszkających w strefie klimatu umiarkowanego rozprężeniem wiosennym i ogromną chęcią przebywania na świeżym powietrzu w miejscu pełnym słońca, następującym po długim zimowym czasie jego braku".

Powodów jest wiele: strach przed oceną niedostateczną, niechęć do szkoły, nuda, lenistwo, namowy koleżanek i kolegów, rozrywka. Wydaje mi się jednak, że ważniejsze od powodów "ucieczek" są informacje gdzie spędza czas uczeń, który unika zajęć szkolnych. Zwykle nie przebywa na terenie szkolnym. Może przesiadywać u kolegi/koleżanki, w niedalekim parku czy lesie albo (co mało zrozumiałe) wrócić do domu.

Szperając w internecie wynalazłam sporo ciekawych stron na temat szkolnych wagarów.
Na niektórych wypowiedzi aż "bolą", na innych wiele mądrych i przemyślanych zdań. Mi najbardziej spodobała się wypowiedź ze strony http://www.bosko.pl/klopotnik/?art=534.
Przytaczam ją tu

"Wydaje mi się, że niewielu młodych ludzi jest świadomych tego, że nauka jest sposobem budowania swej przyszłości. Uważają, że młodość to czas na zabawę, a szkoła i nauka im w tym przeszkadza. Ta krótkowzroczność jest chyba w głównej mierze odpowiedzialna za postrzeganie wagarowania jako czegoś dobrego [...] Wagary są wyrazem braku odpowiedzialności i dowodem krótkowzroczności. Zapytajcie, co o tym myślą Wasi rodzice. Oni postrzegają Wasze wagary jako zawiedzione zaufanie, zmarnowanie ich pracy i wysiłku, lekceważący stosunek do obowiązków i wymagań, jakie Wam stawiają. Dla każdego rodzica wiadomość o wagarach dziecka to swoisty cios i powód do bólu. Tak więc warto spojrzeć na wagary w aspekcie krzywdy czynionej nie tylko samemu sobie, lecz też najbliższym".

Czy to zbyt wielkie słowa??? A może zbyt poważne ??? Raczej nie...
Super pójść na wagary i dobrze się bawić, ale konsekwencje mogą być naprawdę przykre ...
I trzeba o tym pamiętać.
kate
 komentarze (1) | dodaj komentarz
Niedziela, 06.04.2008 11:30:16
PRZED SPRAWDZIANEM :/
"Każda praca jest możliwa do wykonania, jeśli podzielić ją na małe odcinki"
Abraham Lincoln
Sprawdzian zbliża się wielkimi krokami
Już we wtorek wszystkie klasy szóste zasiądą w ławkach, by napisać sprawdzian kompetencji.
Dla niektórych to ogromny stres, nie potrafią sobie poradzić z nerwami, które ogarniają z siłą huraganu Katrina . Inni udają, że ich to nie dotyczy - śmieją się i wzruszają ramionami, ale w głębi siebie nie chcieliby dostać małej ilości punktów.

Ja również się denerwuję
Martwi mnie Ich tempo pracy - jest szybkie i często pomijają rzeczy istotne, popełniając "głupie" błędy z zapędzenia - szczególnie widać to w zadaniach matematycznych.
Od kilku dni powtarzamy materiał przed sprawdzianem - ćwiczymy czytanie ze zrozumieniem, utrwalamy poznane formy wypowiedzi. Widzę, że moi Uczniowie wszystko to znają, wiedzą jak podejść do zadania, a jednak boję się. Chciałabym, by napisali na tyle, na ile ich stać. By nie odpuszczali, nie poddawali się, a wiem, że stać Ich na wiele...
Muszą tylko pomyśleć, skoncentrować się i odpowiedzieć na pytania, które tak naprawdę znają .

ŻYCZĘ IM POWODZENIA Z CAŁEGO SERCA :)
TRZYMAJCIE SIĘ!
TRZYMAM KCIUKI ZA WSZYSTKICH SZÓSTOKLASISTÓW

P.S. "Odpuściliśmy sobie" na te kilka dni pracę nad projektem. Mam nadzieję, że jak już ucichną emocje, dziewczyny wrócą do pisania . Czas nie stoi w miejscu, a przed nami jeszcze sporo pracy.

W kwietniu wyjeżdżamy na wycieczkę klasową do Torunia, więc wypadną kolejne trzy dni, ale będą na pewno przyjemne... Utrwalamy pracę nad układami wakacyjnymi - muszę podjąć decyzję, co będziemy w tym roku prezentować na festiwalu w Kielcach... Pracuję z Małymi Dziewczynkami. Chciałabym, by na podsumowaniu naszego projektu w kwietniu już się pokazały... Dużo pracy...

...Pocieszeniem jest jednak fakt, że Thomas Edison napisał kiedyś:
"Nie przepracowałem ani jednego dnia w swoim życiu.
Wszystko co robiłem, to była przyjemność"...

a ja mogłabym się pod tym podpisać
kate
 komentarze (4) | dodaj komentarz
Wtorek, 01.04.2008 07:38:38
MISIAKOWE SKARŻYSKO :)

Wyobraźcie sobie, że wczoraj przespałam budzikowe powitanie… a potem, jak szalona biegłam do pracy…

Wieczorem natomiast "oszalał" mój komputer i nie mogłam zalogować się do bloga ...

Skarżysko powitało nas piękną pogodą i nieziemska atmosferą… Może to za sprawą samego miejsca . Trafiliśmy do Domu Pielgrzyma przy Sanktuarium Matki Boskiej Ostrobramskiej.
Dzięki uprzejmości Sióstr i Pań pracujących w sekretariacie mogłyśmy zwiedzić sanktuarium i podziwiać przepiękne witraże, które znajdują się w kościele.



PRZY SANKTUARIUM MATKI BOSKIEJ OSTROBRAMSKIEJ

Późno wieczorem uczestniczyliśmy w Apelu, podczas którego (nie pozostaliśmy niezauważeni )
wszyscy odmówiliśmy różaniec. Głośno biły nam serca, kiedy sympatyczni mieszkańcy miasta witali nas w swoich progach, a bardzo miły ksiądz wyznaczył dziewczęta na odmawiające dziesiątkę.

Noc była za krótka, ale pełne sił wstałyśmy i wyruszyłyśmy na konkurs.
Po próbie parkietu były już tylko przygotowania do występu.

TU PRZED KONKURSEM...

Poziom był bardzo wysoki – zespoły przyjechały z całego kraju (nawet z Leska), ale organizatorom udało się stworzyć radosną atmosferę, a wszystko było dopięte na ostatni guzik.

Dziewczyny pokazały się z najlepszej strony – z kocimi makijażami i doskonałymi humorami odnalazły swoje miejsce na scenie i zostały zauważone przez sędziów .



EKIPA HIP-HOPOWA DO TAŃCA JEST GOTOWA :)



MRAUUU... MAKIJAŻE GOTOWE DO DRUGIEGO UKŁADU

Ze Skarżyska wróciłyśmy z mięciutkim misiem, którego każda chciała tulić i całować…
I z pierwszą statuetką, która stanęła na centralnym miejscu naszego szkolnego korytarza.



NASZA STATUETKA



I OBCAŁOWYWANY... MISIAK :)
kate
 komentarze (2) | dodaj komentarz
Czwartek, 27.03.2008 21:22:42
WIELKIE PRZYGOTOWANIA
Ja naprawdę jestem uzależniona od komputera ...

Wczoraj (przez przypadek) zostawiłam notebooka u Mamy. Zorientowałam się dopiero w momencie, kiedy usiadłam przy stole z kubkiem kawy w dłoni... O matko, to było straszne
Chciałam wracać, ale Dziewczynki już poczuły zapach domu i droga powrotna była po prostu niemożliwa...

Jak co wieczór przeczytałam moim Kobietkom rozdział z książki "Pan Kuleczka"... Usnęły, a ja - cierpiąca na bezsenność - nie miałam co ze sobą zrobić. W końcu po raz kolejny sięgnęłam po książkę swojego życia - Dzikuskę Zarzyckiej...
Działa na mnie niesamowicie i sprawia, że zły humor, złość czy smutek odchodzi w zapomnienie...

Pojutrze WIELKI DZIEŃ. Dziewczyny będą tańczyły na scenie Miejskiego Domu Kultury w Skarżysku-Kamiennej.
Bierzemy udział w Konkursie Tańca RYTMICZNE PLĄSY
Wyjeżdżamy jutro, a w sobotę czeka nas wielka impreza. W niedzielę napiszę, jak sprawiły się MOJE EKSPODNICZKI, ale na pewno będzie .
Prezentujemy dwa układy
MRAUUU
HOP HIP HOP

Tak wyglądały w tych układach podczas XVI FINAŁU WOŚP



JOANNA - SZALONY KOT



A TU WSZYSTKIE SZALONE KOCURKI



TU JUŻ HIP - HOPOWO
i przed zakupem strojów



ZWYCIĘZCA WALKI - KLAUDIA


Trzymam za nie kciuki bardzo, bardzo mocno... Będę blisko...
kate
 komentarze (5) | dodaj komentarz
Wtorek, 25.03.2008 13:49:09
ORTOGRAFIA
"Jestem Polakiem, więc mam obowiązki polskie"
Myśli nowoczesnego Polaka

Dla mnie jednym z tych obowiązków jest nauczanie posługiwania się poprawną i czystą polszczyzną .
U nas w szkole, podobnie jak w innych znanych mi placówkach, największy problem pojawia się przy pisaniu poprawnym ortograficznie .

To pięta Achillesowa naszych dzieciaków. Na sprawdzianach najczęściej właśnie przez ortografię tracą punkty. Dużo lepiej sprawa wygląda w typowych dyktandach, gdzie czytając tekst, dzieci piszą. Gdy jednak sami muszą stworzyć opowiadanie, opis itd. trudno im jednocześnie panować nad formą i treścią pracy oraz poprawnym ortograficznie tekście.

Jednym
z postanowień, jakie złożyłam sobie na początku tego roku szkolnego było poprawić ortografię, dlatego w każdej klasie realizuję własne lekcje związane z tym problemem .

Od czego zaczęłam...

Od zasad niestety . Poświęciłam na to jednak tylko kilka lekcji, bo bardziej zależało mi na utrwalaniu reguł niż ciągłym "klepaniu" norm.

Teraz (po wstępie, jakim były zasady) zwracam uwagę na utrwalanie obrazów. Uważam, że sukces ortograficzny osiągnie taki uczeń, który prawidłowo zapamięta i utrwali obraz słowa. Trzeba wyrobić nawyki, podobne do mycia rąk czy mówienia dzień dobry, które pozwolą na to, by nie odwoływać się ciągle do reguł ortograficznych .

Ważna jest przede wszystkim systematyczność oraz wspólna praca polonistów i nauczycieli innych przedmiotów, ponieważ należy pamiętać, że nie tylko my - poloniści uczymy poprawnej polszczyzny .

Ogromną bazę pomocy do nauczania ortografii stanowi Internet, gdzie znajdują się miliony wierszyków, omawianie metod nauczania ortografii (np. wizualizacja) oraz porady innych nauczycieli, z których naprawdę warto korzystać (trzeba wstępować na fora internetowe i szukać...)

Na stronie

http://www.edukacja.edux.pl/p-170-ortografia-na-wesolo-czyli-o-nietypowych.php

znalazłam kilka ciekawych ćwiczeń, które przytaczam.

Skojarzenia ortograficzne – samodzielne tworzenie skojarzeń wyrazów

Król - piszemy przez „ó” zamknięte,
bo insygnia władzy królewskiej to okrągłe jabłko i proste berło, tak jak kółko i kreska w głosce „ó”.

Ogórek – piszemy przez okrągłe „ó” zamknięte,
bo możemy go pokroić na okrągłe plasterki, a ogonek przypomina kreskę nad „ó”.

Hulajnoga – piszemy także przez samo „h” (jedna litera), bo jest to pojazd jednośladowy.


Rodziny wyrazów – łączenie w grupy tematyczne

Przykład dla rodziny wyrazów z głoską „h”:

- "h" hałasujące (np. hałas, harmider, huk, helikopter, huragan)
- "h" huśtające się” (np. huśtawka, hamak, wahadło)
- "h" historyczno – bohaterskie” (bohater, heros, hetman, hrabia, husarz, hołd, husaria, Herkules)
- "h" hultajskie (np. hultaj, hołota, hulanka, heca)

Wcześniej wspominałam o zagadkach ortograficznych, które ułatwiają pisownię wyrazów.
Znakomicie sprawdzają się w klasach młodszych, ale wystarczy dobrać inne, poważniejsze przykłady słów,
a z powodzeniem pasować będą na lekcje dla uczniów starszych.

Ma długie uszy, futerko puszyste.
Za smakiem chrupie
sałaty listek.


* * *

Ma dwa rogi i niestety
nie pasuje
do karety.


* * *

Mieszka wśród lasu, orzeszki zjada,
w dziupli na zimę
zapasy składa.


* * *

Albo bywa ptakiem - dużym, szaropiórym,
albo wiadro ze studni
wyciąga do góry.


* * *

Wonny, słodki, w smaku miły.
Pszczółki latem
go zrobiły.


Na koniec oczywiście trzeba wspomnieć o KOLOROWEJ ORTOGRAFII

http://www.ortofrajda.pl/ metoda jest bardzo ciekawa, ale i rozbudowana. Pracochłonna, ponieważ dzieci muszą zaznaczać na kolorowo literki w wyrazach, ale u mnie sprawdza się znakomicie i przynosi efekty.

ó różowe od dziś będzie
granatowe rz wszędzie
ż zielone niezawodnie
h brązowe - bardzo modnie
wyjątki czerwone
ch i u czarnym posmalone

Marzę, by prace, które sprawdzam były bezbłędne, ale jeszcze sporo czasu upłynie zanim tak się stanie. Mam jednak nadzieję, iż lekcje, które prowadzę i te, które jeszcze przede mną pomogą moim uczniom pisać doskonale i poprawnie .

kate
 komentarze (11) | dodaj komentarz
Poniedziałek, 24.03.2008 20:31:19
NAD MORZEM :)
Święta się kończą i Moja Dziewczynka wróciła do domku :)
Mam nadzieję, że te kilka dni, które spędziła w Sopocie sprawią, że Jej system odpornościowy się poprawi. Wiem, że zbyt wiele oczekuję od tego pobytu i kilkudniowego wdychania jodu, ale... jestem optymistką :)
Dziś wkleję kilka fotek . Więcej pewnie ukaże się na blogu mojej Mamy



Na molo śnieg...



...ale Mada szczęśliwa



...trochę może śpiąca...



...ale uśmiechnięta jak zawsze...



Czyżby dziewczyny były na dyskotece



...na pewno były w kawiarni na lodach... mniam...



Ostatnie spojrzenie na morze...

Na majówkę również ruszamy do Sopotu, tym razem jednak CAŁĄ RODZINKĄ

Muszę zabrać się do pisania artykułu, który już w następnym tygodniu znajdzie się w jednym z czasopism młodzieżowych .
Zupełnie o nim zapomniałam, a czas goni. Oddaję w czwartek.

Temat - NIETOKSYCZNA PRZYJAŹŃ ...
Jak już uda mi się zebrać wszystkie myśli w jedną całość... artykuł pojawi się również na blogu.
kate
 komentarze (2) | dodaj komentarz
Sobota, 22.03.2008 01:10:15
SZCZĘŚLIWYCH ŚWIĄT WIELKIEJ NOCY
W Wigilię Niedzieli Wielkanocnej chciałabym Wszystkim życzyć ciepła i miłości, wytrwałości i siły, a przede wszystkim ogromu łask od Zmartwychwstałego Chrystusa. Niech każdy dzień będzie dla Was powodem do radości, a noce czasem odpoczynku i spokoju.
Kate

Chciałabym Wam dziś zacytować fragment książki, którą czytałam Marysi. To BIBLIA DLA NAJMŁODSZYCH.
Mała bardzo lubi, jak jej czytam. Dziś zamiast Źrebaczka Ździsia był właśnie ten fragment. Ona opisywała swoimi słowami ilustrację znajdującą się obok tekstu, ja odpoczywałam po porządkach przedświątecznych.

"Źli ludzie przyprowadzili Pana Jezusa na wzgórze i tu przybili do krzyża. Widzisz krzyż i Pana Jezusa wiszącego na nim. Jego ręce i nogi przybito do krzyża wielkimi gwoździami. Czy wyobrażasz sobie, jak to bardzo musiało boleć Pana Jezusa? A wszystko to zrobił dla ciebie i dla mnie, chociaż to my powinniśmy tak cierpieć, a nie Pan Jezus. To my robiliśmy złe rzeczy, a nie On. To my powinniśmy być ukarani. Lecz Pan Jezus kocha nas tak bardzo, że nie pozwolił wyrządzić nam żadnej krzywdy. nie chciał, abyśmy cierpieli.
I dlatego teraz wisi na krzyżu i umiera za ciebie, za mnie i za wszystkich ludzi na całym świecie".

P.S. W tym roku po raz pierwszy zabraknie przy naszym stole Mojej Mamy i starszej Córeczki.
Wyjechały... Wiem, że musiały, wspólnie podjęliśmy taką decyzję, ale bardzo za nimi tęsknię...
kate
 komentarze (5) | dodaj komentarz
Środa, 19.03.2008 21:28:26
Koc, dobra książka i oczywiście muzyka :)
"Daj każdemu dniu szansę stania się najpiękniejszym w całym twoim życiu"
Mark Twain

Przez ostatnie kilka dni pracowałam bez wytchnienia – praca, dom, praca…
Pisałam kartki świąteczne (nawet nie wiedziałam, że mam wokół siebie tylu kochanych ludzi, którym chcę życzyć wesołych świąt), tworzyłam wielkanocne dekoracje…
Na pamiątkę dla Pani Wizytator zrobiłam białego łabędzia



Zainspirowała mnie jedna z Pań nauczycielek (to złota rączka), na której blog często zaglądam .


Tak na marginesie to projekt „uczeń z klasą” ma na mnie ogromny wpływ.
Bardzo się cieszę, że moje dziewczyny zamarzyły o tytule ucznia z klasą, że i ja zaczęłam pisać .

Dzięki temu poznałam bardzo wielu ciekawych ludzi i boję się pomyśleć co będzie po… Czy już nie będzie blogów, czy dzieciaki tak po prostu przestaną pisać .

Dla niektórych to niesamowita przygoda, której nie chcą kończyć. Dzięki blogowaniu otworzyli się na innych – nieśmiali pokazali, jak wiele potrafią, zdolni ujawnili swoje pasje i zainteresowania.
Niesamowite, jak wirtualny świat może wkraczać w nasze życie.
Tyle chciałabym jeszcze napisać, o tylu rzeczach wspomnieć. Poszukać odpowiedzi na pytania – jaka jest moja praca, dlaczego zostałam właśnie nauczycielem…
Opowiedzieć o fascynacji językiem polskim i mojej miłości - tańcu.
Boję się, że nie zdążę, że projekt się skończy…

Moje dziewczyny mają tak bardzo napięty harmonogram, wiele chciałyby zrobić…
Gonią ich terminy, przez palce ucieka czas…

Ale wracając do tematu
Postanowiłam dziś sprawdzić prace uczniów, których wysłałam na konkurs ortograficzny. Klaudia i Konrad popełnili tak niewiele błędów, że najprawdopodobniej zakwalifikują się do ETAPU POWIATOWEGO.

Czy wiecie, że wahać wymienia się na g w wyrazie waga.

Gdy wybiła godzina 16 zaczęłam zajęcia taneczne. Teraz wykorzystujemy każdą wolną chwilę na próby, ponieważ 29 marca 2008 roku bierzemy udział w konkursie „RYTMICZNE PLĄSY” w Skarżysku Kamiennej. Wiem, że dziewczyny czasem mają mnie dość, ale muszę ich motywować do pracy. Wiem, że są zmęczone, że chwilami chciałyby odpuścić… Szanuję i cenię je za to, że jednak nie odpuszczają, że się starają, że po prostu są, znoszą moje humory i cierpliwie powtarzają sekwencje taneczne.

I tak od 16 do 17.30 ćwiczyłyśmy, powtarzałyśmy oraz bawiłyśmy się - niecodziennie … „na ludowo”.
O tym jednak napiszą dziewczyny na swoim blogu .

Dopiero, gdy wróciłam do domu zdałam sobie sprawę z tego, że święta… już za chwilę, za moment, a ja mam… nieumyte okna, nieposprzątany dom, nieupieczone ciasta (z tym będzie ciężko) i wiele innych rzeczy… niezrealizowanych .

...usiadłam na łóżku, owinęłam się w koc, wzięłam do ręki książkę i zaczęłam czytać… Dziewczynki usiadły w swoich książeczkach (dosłownie usiadły w książeczkach) i tak minęły dwie godziny. Muszę przyznać, że było mi to potrzebne jak woda rybie (w końcu jestem zodiakalną rybką) - odpoczynek i spokój…
Teraz pewnie będę biegała jak szalona po domu, robiąc wszystkie rzeczy naraz. Na pewno z czymś nie zdążę, o czymś zapomnę, czegoś nie załatwię...

Ale w Niedzielę pójdę do Kościółka i poczuję magię Tego, co się stanie. I to będzie piękne...

kate
 komentarze (4) | dodaj komentarz
Niedziela, 16.03.2008 10:45:10
NIEDZIELA PALMOWA
Gdy Jezus wjechał do Jerozolimy „wielki tłum, który przybył na święto, usłyszawszy, że Jezus przybywa do Jerozolimy, wziął gałązki palmowe i wybiegł Mu naprzeciw. Wołali: Hosanna! Błogosławiony, który przychodzi w imię Pańskie”
Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu. Biblia Tysiąclecia wydanie IV

Niedziela Palmowa to jedno z piękniejszych Świąt Kościelnych, a przy tym bardzo barwne . Ten Dzień rozpoczyna Wielki Tydzień i jest początkiem przygotowania się do Świąt Wielkiej Nocy. Czas następujący po Niedzieli ma stać się wyciszeniem i skupieniem nad przeżywaniem męki Chrystusa.
W Niedzielę Palmową wierni przynoszą do kościoła palmy.

Władysław Kopaliński tak pisze o PALMIE

„Gałązka wierzbowa, malinowa itp. (zależnie od lokalnej tradycji), poświęcana w Niedzielę Palmową, barwnie ozdobiona, używana do święcenia pól w poniedziałek wielkanocny; była narzędziem ludowych praktyk magicznych, jak zamawianie piorunów, odwracanie wód powodzi, okadzanie chorego bydła, ściąganie deszczu…”

SYMBOLIKA PALMY - Słońce, światło, natura boska, aniołowie, męczeństwo, dusza, wzniosłość, proroctwo, nadzieja, sprawiedliwość, stanowczość, żyzność, miłość, czystość, dobrodziejstwo, drzewo życia, mądrość, zwycięstwo, nagroda, triumf, podbój, chwała, radość, zmartwychwstanie…

Na podstawie SŁOWNIKA SYMBOLI Władysława Kopalińskiego

A to fotki z tamtorocznej NIEDZIELI PALMOWEJ w miejscowości ŁYSE



I moja MAMA... na tle PALM i PALEMEK





kate
 komentarze (4) | dodaj komentarz
Sobota, 15.03.2008 12:02:45
DYSTANS ;) ??
– Nie sądzę, żebyś mógł mi się na coś przydać.
– Nie – powiedział Puchatek – ja tylko próbuję – dodał potulnie…
Chatka Puchatka

Zastanawiam się, czym jest dystans między ludźmi i jaki powinien być dystans między uczniem a nauczycielem . Przecież tak naprawdę jesteśmy wychowawcami, którzy naprowadzają na właściwe drogi (poprawne odpowiedzi)…

Nie można uniknąć nawiązań do własnego życia, swoich porażek i sukcesów.

Traktuję Swoje Szkolne Dzieci poważnie, nie są dla mnie kolejnym Jaśkiem, Ewką czy Pawłem, ale konkretną osobą o określonych marzeniach, sytuacji rodzinnej, kłopotach…
Staram się uczyć ich radzenia sobie z własnym sobą (to bardzo trudna sztuka, wielu dorosłych tego nie potrafi), swoimi nerwami, a co za tym idzie – złością. Uczę Ich, jak tę złość wyładować, nie krzywdząc przy tym innych. Brzydkie słowa, których nierzadko używają, wypowiadają zabarwione złośliwością, pretensją. Przechodzą przez wszystkie etapy, przez które przechodziłam i ja – zazdrość o przyjaźń, pierwsza miłość, złość na nauczyciela, bunt w stosunku do rodzica.
Jestem bogatsza w doświadczenie, dlaczego więc nie opowiedzieć Im, jak było w moim przypadku, dlaczego nie ostrzec przed niebezpieczeństwem. Przygotować, by mnie bolało. Tyle w nich czasami żalu, pytań bez odpowiedzi – dlaczego spotykają mnie tylko rzeczy przykre, czemu ja…
Zwykłe, ludzkie problemy, które łatwiej rozwiązać, gdy ma się obok siebie życzliwego człowieka.

Moi uczniowie są "współcześni", interesują się nowościami komputerowymi, czytają książki, które stają się bestsellerami na świecie, potrafią wymienić znanych wokalistów i tytuły aktualnie wyświetlanych filmów. Na bieżąco śledzą wydarzenia w Polsce, dokładnie słuchają wypowiedzi rodziców na temat polityki.
Są inteligentni - dokonują selekcji informacji. Uczymy się od siebie nawzajem i to jest super .

Są ufni . Trzeba to pielęgnować, dbać o nich, by niewłaściwe środowisko czy złe podejście ich nie zepsuły, by nie zgubili tego, co mają najwspanialszego – duszę dziecka.

Rok temu mieszkałam w zupełnie innym miejscu. Oddalona nie czułam się szczęśliwa . Mimo, że spełniłam moje marzenie i „uciekłam” z małego miasteczka Kałuszyna, czułam pustkę. Mój dom BYŁ PUSTY. Dwie Ukochane Istotki – Moje Córeczki dawały mi siłę do przetrwania...



MARYSIA - 3 latka



MAGDALENA - 5 lat

Nie będąc jednak typową kurą domową, nie umiałam się odnaleźć w tamtym środowisku. Szczęście rodzinne jest tylko jednym z elementów puzzli, które układają się na udane życie. Czegoś brakowało, choć było wszystko. Trudno to zrozumieć, ale to nie było moje miejsce. Nie mój świat.


WRÓCIŁAM! Mam dużo mniejsze mieszkanko, bez balkonu, który tak uwielbiam, ale czuję, że żyję. Ten dom ma duszę i mimo, że brakuje jeszcze niektórych mebli, a ukochane obrazy czekają w pudłach, zielone wnętrze przynosi ukojenie i spokój.

Tu znajdzie się miejsce dla każdego.

Moi Uczniowie też lubią do mnie zaglądać. Siedzimy razem tworząc plany pracy, kontrakty. Rozmawiamy, śmiejemy się. Mam nadzieję, że wiedzą, iż mogą mi ufać, wierzyć. Ich tajemnice są bezpieczne i niechciane nie ujrzą światła dziennego.

Lubię załatwiać sprawy do końca. Wolę, by powiedzieli najgorszą prawdę, niż ukryli coś przede mną, bojąc się skutków swojego działania. Wiedzą, czego nie znoszę i nie lubię. Nie ukrywam przed nimi swojego złego samopoczucia czy złości. Bardzo często dzielę się z nimi swoją radością, szczęściem. Oni ze mną. Wspólnie przeżywamy sprawdziany, mecze .

Mają Dobrych Rodziców, którzy pomagają i nasza wspólna praca przynosi efekty, a o to przecież chodzi.

Czy to brak dystansu?? Czy właściwy dystans?? A w ogóle czy są jakieś normy, zasady??

Ja jestem szczęśliwa, mając taki dom, rodzinę, taką szkołę i TAKICH UCZNIÓW...

kate
 komentarze (1) | dodaj komentarz
Środa, 12.03.2008 10:29:02
CZERWONY KAPTUREK
Praca domowa z języka polskiego...

Dla niektórych stanowiła prawdziwe wyzwanie, ale większość dzieciaków poradziła sobie doskonale z tematem. Zadanie polegało na napisaniu własnej, rymowanej baśni, która opierałaby się na innej, znanej. Dopuszczalna była zmiana zakończenia oraz wprowadzenie nowych postaci.

Najwięcej było utworów uwspółcześnionych , w których bohaterowie najbardziej znanych baśni trafiali do wielkich miast (np. Nowego Yorku czy Paryża), sporo też pojawiło się fantastyki (Kopciuszek posiadał "zmiotkę ciotkę", która za niego wykonywała wiele prac... Oczywiście, gdy wracała macocha zmiotka zamieniała się w kosz na śmieci) a postacie jeździły najnowszymi autami i ubierały się u najlepszych projektantów .

Dla mnie najciekawszą baśnią była opowieść stworzona przez dwóch chłopców z kl. IVb
- IGORA I CZARKA...
Chciałabym ją tu umieścić.
Być może dla niektórych stanie się ona inspiracją do własnej twórczości.
My zamierzamy ją wystawić dla przedszkolaków z naszej miejscowości.

CZERWONY KAPTUREK

WYSTĘPUJĄ:
NARRATOR
MAMA
KAPTUREK
WILK
(można wprowadzić DRZEWA)

NARRATOR
W wielkim lesie mieszkała z rodzicami
Dziewczynka z rudymi włosami
Wstydziła się swoich włosów troszeczkę
Więc nosiła czerwoną czapeczkę

MAMA
Kapturku, babcia jest chora
Nie może iść do doktora
Idź do babci, zanieś jej koszyk
Tylko uważaj, by wilk cię nie spłoszył

KAPTUREK
Dobrze, kochana mamuniu
Już biegnę do swojej babuni
A wilka nie boję się wcale
Bo znam się z nim doskonale

NARRATOR
Kapturek idąc przez las
podśpiewywał cały czas
Nagle wilk wyskoczył zza krzaka
I trochę wystraszył małego dzieciaka

WILK
Cześć młoda
Ładna dziś pogoda
Gdzie tak pędzisz z rana
Cała uchachana?

KAPTUREK
Idę do babci, mój wilku drogi
Nie pomógłbyś mi przebyć tej drogi?
Trochę się boję iść sama przez las,
A z tobą kochany nikt nie ruszy nas

NARRATOR
I tak ruszyli razem w drogę
Kapturek z Wilkiem - noga w nogę

KIEDY DZIECI I ZWIERZĘTA LUBIĄ BARDZO SIEBIE
ZAWSZE MOGĄ LICZYĆ JEDNO NA DRUGIE W POTRZEBIE !!!



Ogromne brawa chłopaki. Jestem dumna, że mam takich uczniów
kate
 komentarze (4) | dodaj komentarz
Wtorek, 11.03.2008 21:49:34
30 i imię dla OWCY :)
Skończyłam 31 lat...

Właściwie nic się nie zmieniło, a ja ciągle czekam, że "uderzy dzwon" . Z tego też powodu tydzień przed urodzinami obcięłam włosy i teraz już zupełnie nie wyglądam na tę symboliczną 30.

Była mała imprezka. Przygotowałam (koleżanka, bo ja niestety nie mam ręki do wypieków) tort truskawkowy i inne słodkości, do tego coca-colowe bąbelki i było sympatycznie. Dziewczyny sprawiły mi ogromną niespodziankę, obdarowując słodkim kuferkiem i przesympatyczną owcą, która czeka na imię (może Ktoś ma jakiś pomysł, bo ja owcy jeszcze nigdy nie nazywałam). Chyba stanie się maskotką zespołu, bo jej beczenie jest po prostu nieziemskie ...

Podsumowując - dzieciak ze mnie okropny...
To chyba jest najlepsze we mnie - ta radość bycia, dziecięca wiara w ludzi i optymizm

p.s. zabieram się do pracy - czekają na mnie wierszyki piątoklasistów... Ciekawe czym mnie jeszcze zaskoczą moje dzieciaki ?!



kate
 komentarze (3) | dodaj komentarz
Sobota, 08.03.2008 08:39:53
DZIEŃ KOBIET
"Dzień Kobiet, Dzień Kobiet...
Niech każdy się dowie, że dzisiaj święto dziewczynek
Uśmiechy są dla Nich, zabawa i taniec
Piosenka z radia popłynie"

Cudowny dzień... Wszystkie kobiety dostają kwiaty, uśmiechy i ciepłe słowa. Tego dnia nasi kochani mężczyźni "stają na głowie", by sprawić nam szczególne niespodzianki, wywołać szczęście na naszych twarzach, a w internecie pojawia się setka wierszyków - sms...

Oto jeden z nich, który szczególnie mi się spodobał

"Z okazji dnia kobiet, życzę Ci dużo zdrowia w szczególności.
Niech uśmiech na Twojej twarzy zawsze gości, a życie nie sprawia trudności.
Niech wiatr pieśń niesie Ci radosną, abyś zawsze czuła się jak wiosną.
Wśród pachnących kwiatów i śpiewających ptaków.

Aby motyle na dłoni Ci siadały i najskrytsze marzenia spełniały.
Aby ptaki po niebie latały i Twojego szczęścia szukały.
By z Twoich oczu leciały tylko radosne łzy, tak jak wiosną pachnące bzy.
W trudnych chwilach niech gwiazdy nad Tobą czuwają i właściwą drogę wybrać pozwalają.

One nie pozwolą nigdy ci zginąć i żadnego szczęścia ominąć."





kate
 komentarze (7) | dodaj komentarz
Piątek, 07.03.2008 21:11:02
SEROWO - FILMOWY ZAWRÓT...
Hip hop w pełnej krasie

W związku z tym, że tak wiele się zdarzyło, a tak mało się o tym pisze... (wstydźcie się KOBIETKI ), postanowiłam zacząć... od opowieści o spotkaniu z hip hopem i serowym zawrotem głowy w okolicy.

4 marca postanowiliśmy odwiedzić kino w Mińsku Mazowieckim.
Niestety, w naszym małym miasteczku nie ma kina i musimy dojeżdżać 18 kilometrów do miasta powiatowego.
Już dawno zdecydowałyśmy, że pojedziemy, miałyśmy połączyć wyjazd z pobytem na lodowisku (dziewczyny koniecznie chciały popatrzeć jak ich Pani nabija sobie siniaki ), ale pogoda zmienną jest i niestety nie pozwoliła na wędrówkę po kałużach. W szczególności dlatego, że dziewczęta jak zwykle poczuły wiosnę nosem i ich obuwie pozostawiało wiele do życzenia .

"Step up 2 to the streets" okazał się pełną ekspresji opowieścią o szukającej swojego miejsca dziewczynie i doskonałym tancerzu, którzy spotykają się w jednej ze szkół muzycznych. Obydwoje kochają taniec i wyrażając swoje zdanie (przeciwstawiając się władzom szkoły) postanawiają wziąć udział w konkursie ulicznym na najlepszą formację taneczną.
Dużo tańca, popisów, solówek... Świetne izolacje ciała... Muzyka hip-hopowa (niesamowity AARON ZIGMAN) i jej historia może zainteresować nie tylko fanów tańców ulicznych.

Ciekawostka .
Główni bohaterowie - Briana Evigan i Robert Hoffman to pełni uroku młodzi tancerze. Zainteresowałam się tą parą, wyszukałam trochę informacji i okazało się, że Briana pojawiła się już na dużym ekranie w filmie "Dom potępieńców"... Jej taneczny kolega wydawał mi się dużo bardziej znajomy. Widziałam go już w "You Got Served. Take It To The Street" (dokument) oraz w wersji filmowej tego, równie pełnego hip-hopu, filmu.
Grał też, gościnnie, w "Kryminalnych zagadkach MIAMI" ...

A po filmie była ogromna pizza w AVANTI... i dyskusja na temat filmu.
Do domku wróciłyśmy wieczorkiem, a powitała nas Pani Zima, która nagle postanowiła odwiedzić nasze miasteczko...

P.S. Wiersze "się piszą"... .
Niedługo opublikuję...
kate
 komentarze (0) | dodaj komentarz
Niedziela, 02.03.2008 20:10:07
NAPISAĆ WIERSZ...
Napisać wiersz wcale nie jest łatwo...

Chciałabym, by był pełen ciepła, optymizmu, wiary i nadziei... Będąc uczennicą pisałam opowiadania, które zwykle kończyły się śmiercią, bólem, złamanym sercem lub samotnością. Pamiętam, jak kiedyś jeden z czytelników (wybraniec) stwierdził, że postać, która jawi się podczas lektury pochodzi z krainy ciemności...

Wiersz, który chcę napisać ma odbiegać od tamtych opowiadań, ma być teraźniejszością - tym, co jest teraz...

A co jest?? Matka, żona, nauczycielka, dzieci, praca, szczęście... muzyka, taniec...
Trudna robota... Połączyć to wszystko w jednym wierszu...
Dobrze, że jestem optymistką i wierzę, że "noc jeszcze młoda" .

kate
 komentarze (1) | dodaj komentarz
Piątek, 29.02.2008 18:46:27
Marzenia... te małe i te maleńkie... powoli się spełniają :)
TANCERKI PEŁNE ŚWIATŁA...

Jestem szczęśliwa... W środę odbyło się pierwsze spotkanie z NOWYMI dziewczętami, które marzą o tym, by tańczyć w zespole. Cichutko powiem, że bardzo się bałam, iż nie będzie zainteresowania, ale to, co się stało przeszło oczekiwania wszystkich.

Moje starsze dziewczyny w poniedziałek ogłosiły nabory do zespołu. Niektórzy przyjęli je ciepło, inni trochę sie pośmiali, ale ważny jest skutek.
MAMY 10 NOWYCH TANCEREK.

Większość to małe kobietki z III klasy (ale jest też wysoka pierwszoklasistka) i bardzo sie z tego cieszę... Trochę pracy przed nami, dopiero zaczynają, a ja lubię pracować solidnie i nie znoszę ociągania i lenistwa ;) Gdy jednak wybiegam myślami w przyszłość... Ich szósta klasa, doskonała technika... Nauczę je kochać to, co będą robić... Super...
A potem odejdą ode mnie... Oj, a miało być wesoło...

Jest ok, tylko czasem smutno, że po sześciu latach pracy rozstajemy się ze sobą. Marzę, by stworzyć zespół wielopokoleniowy, ale w naszym miasteczku to mało prawdopodobne. Może kiedyś...

Dziś jestem zadowolona - mam piękne, małe tancerki, którym chciałabym przekazać swoją wiedzę. Są zapalone do pracy, chętne, zdolne i pełne nadziei. Życzę Im, by to wszystko trwało, jak najdłużej...

A moim starszym dziewczynom siły na kolejne dni, miesiące, a może lata...
kate
 komentarze (3) | dodaj komentarz
Wtorek, 26.02.2008 15:54:30
PIĘKNA NASZA POLSKA CAŁA...
Załęcze Wielkie to cudowne miejsce...

To maleńka wieś leżąca w województwie łódzkim, w gminie Pątnów. Najbliższą większą miejscowością jest Wieluń. Załęcze leży na terenie Parku Krajobrazowego tak niesamowicie urokliwego miejsca, że bez trudu można się w nim zakochać .
Zima w tym roku nie jest śnieżna, ale mimo braku śniegu miejsce, w którym przebywaliśmy było jakby oderwane od rzeczywistości. Gdy minęliśmy już wieś, przekroczyliśmy most na rzece Warcie - to jedyny w swoim rodzaju odcinek doliny rzeki - najpiękniejszy na całej długości wody - przed naszymi oczami dosłownie "wyrósł" las - różnorodny - widzieliśmy sosny, olchy, jesiony (jeśli oczywiście dobrze je nazwaliśmy )...
Leśną drogą, której szerokość ledwo pozwalała na jazdę naszego autobusu, dotarliśmy do celu.

Nasz ośrodek nosił nazwę NADWARCIAŃSKI GRÓD i był prawdziwym grodem, który powitał nas gościnnie i ciepło... Niespodzianki spotykały nas na każdym kroku - wieczorne, pięknie granatowe niebo, zimowe motyle, łabędzie, ptaki, kaczki i obserwowane przez naszego Pana Kierowcę zimorodki...
Polecam to miejsce, podobno najpiękniej jest tam na przełomie kwietnia i maja. To doskonała kwatera dla zielonych szkół i prywatnych turystów.

Pobyt umilały nam zajęcia taneczne - folklorystyczne i nowoczesne oraz inny zespół... Koderki z Łowicza podbiły serducha moich dziewczyn i mam nadzieję znajomości będą trwały do następnego spotkania .

Odwiedziliśmy Wrocław, nagraliśmy filmik z pobytu w największym zoo w Polsce... Powodzie odcisnęły swoje piętno nawet tam. Wieczne remonty, przenosiny zwierząt... Furorę zrobiła jedna z małp człekokształtnych, która swoją siłą (spowodowała pęknięcie w szybie ochronnej) i energią
spowodowała, że wszyscy zaśmiewaliśmy się do łez.
W drodze powrotnej odwiedziliśmy Łódź, trafiliśmy akurat na darmowe wejście do Palmiarni, w której oddychaliśmy pełną parą i wsłuchiwaliśmy się w rechotanie żab. Potem oczywiście byliśmy na Piotrkowskiej i zajadaliśmy się pysznymi lodami.

Wyjazd udany, dzieciaki zadowolone, panie wypoczęły... Nawet chore ucho nie psuje wspomnień...

KILKA FOTEK...



PRAWIE CAŁA GRUPA :)



DZIEWCZYNY NAD RZEKĄ NAREW



CUDA W PALMIARNI...

kate
 komentarze (2) | dodaj komentarz
Czwartek, 21.02.2008 13:11:46
CHORÓBSKO... :(
Dopadło i mnie...

We wtorek wróciliśmy z ferii zimowych - mamy mnóstwo zdjęć, filmów i ciekawych wspomnień... Niedługo sporo umieszczę na blogu :) Niestety, w ośrodku, w którym mieszkaliśmy było bardzo zimno i sporo dzieciaków się pochorowało. Mnie także dopadło i teraz zamiast korzystać z ostatnich wolnych dni, siedzę w domku. Jeden plus - przygotuję w końcu swoją lekcję pokazową, która zaplanowana jest na luty ... Minus - zapalenie ucha to poważna choroba, a ból czasami przeszkadza w pracy ... Pozdrawiam wszystkich blogowiczów. Czekajcie na wspomnienia z naszych ferii w postaci zdjęć i filmów... Już niedługo...
kate
 komentarze (0) | dodaj komentarz
Piątek, 08.02.2008 21:45:26
FERYJKI :)
Cieszę się, że nadeszły... Wyczekiwane i upragnione .
Wyjeżdżamy już w poniedziałek. Do Załęcza Wielkiego nad Wartą. Odwiedzimy Załęczański Park Krajobrazowy i będziemy tańczyć i tańczyć, a przede wszystkim tańczyć. Wspólnie z ZPiT KASIANIECKA, który (jak zwykle ) jedzie z nami weźmiemy udział w warsztatach tańca ludowego i nowoczesnego (już tylko moja grupa). Mam nadzieję, że uda się nam przygotować nowy układ na konkurs do Skarżyska Kamiennej i utrwalić to, co już mamy.

Dziś byliśmy w Zamku Królewskim, w Warszawie na warsztatach plastycznych - dzieciaki projektowały kostiumy do komedii dell`arte. Niektórzy naprawdę mają talenty . Ja w swojej pracy przedstawiłam propozycję dla kobiety z ludu - miała półdługą zieloną spódnicę, białą bluzkę z szerokimi bufiastymi rękawami, a na niej kamizelę ciemnobrązową do bioder, zebraną w pasie sznureczkiem .
Była świetna zabawa, szczególnie, iz byliśmy tak długo, że zamknęli nas w zamku i mieliśmy powrót z Panią Strażniczką....

Jakie będą te ferie?? Nie wiem, mam nadzieję, że takie jak poprzednie, czyli zwariowane, szalone i pełne śniegu... Po cichu liczę też, że bardziej senne, niż minione dla dzieci, że dadzą swojej pani pospać i nabierać sił na kolejne dni .

Tak bawiliśmy się podczas pobytu w USTRONIU JASZOWCU w 2007 roku...

Podczas występów w PRAŻAKÓWCE - DOMU KULTURY w Ustroniu









A tu podczas wspinaczki... A właściwie już po wspinaczce



W ciągu roku dziewczyny przeszły ogromną metamorfozę... Wydoroślały niesamowicie :)
kate
 komentarze (2) | dodaj komentarz
Czwartek, 07.02.2008 23:02:28
Maskaradowa EKSPLOZJA

Moje Ekspodniczki...




Czego dla Nich pragnę ?!
Chciałabym, by poznały niezbędne umiejętności, rozwinęły zmysły słuchu i wzroku. Obudziły w sobie pragnienia i marzenia, a potem przedstawiały te uczucia w tańcu. Dzięki grupie rozwijają swoje zainteresowania i uzdolnienia. Poznają kulturę innych krajów, mają kontakt z różną muzyką, a najważniejsze – są razem…
Bardzo często się kłócą, sprzeczają, co wynika z tak różnorodnych charakterów, ale gdy tańczą - są kochane…

Eksplozja istnieje od 2002 roku, a więc już prawie 6 lat. Na początku była to grupa typowo teatralna (nazywała się wtedy MASKARADA) – przygotowywaliśmy widowiska na różne uroczystości. Marzyła mi się nawet klasa o profilu teatralnym… Wszystko jednak zmieniło się jednego dnia .

To był koniec roku szkolnego 2005/2006. Miałam przygotować część artystyczną – krótką i radosną i tak się stało – pożegnaliśmy szkołę na wesoło, a na koniec zaproponowaliśmy wszystkim dwuminutową zabawę przy muzyce. Piątoklasiści spisali się na medal, doskonale zatańczyli dwuminutowy układ, który dla nich ułożyłam . Dzieciaki i nauczyciele świetnie się bawili. Grupę pożegnano gromkimi brawami... I wtedy stwierdziłam, że jeszcze nigdy nie widziałam na twarzach moich uczniów takiej radości, siły i zaangażowania. Chciałam, by trwała...

Od zawsze fascynował mnie taniec, mam w swojej dyskografii szereg najznakomitszych utworów, filmów muzycznych – starszych i współczesnych. Chodziłam i chodzę na każdą premierę kinową filmów tanecznych, dodają mi energii i sprawiają, że prawie zawsze mam dobry humor . Bałam się, nie miałam wykształcenia muzycznego, nie ukończyłam choreografii, byłam samoukiem, który nagle poczuł, że zaczyna coś tworzyć… Pomogłam dzieciakom się otworzyć, wyrzucać z siebie złe emocje, wzmacniać dobre...
Rozpoczęłam zajęcia w szkole tańca, by poprawić swoja technikę i uczyć moje tancerki z pewnością, że to, co robię jest dobre i wartościowe .

Tak zaczęła się moja przygoda z tańcem, a grupa przekształciła się w Zespół Tańca Nowoczesnego. Dziś liczy 12 osób. Dziewczęta z klas szóstych reprezentują szkołę na uroczystościach szkolnych, pozaszkolnych, wojewódzkich, krajowych, a nawet poza granicami kraju (w wakacje byliśmy nad Balatonem na Węgrzech). Staram się, by układy były oryginalne i niepowtarzalne. Często razem decydujemy o krokach czy muzyce. Lubię, jak dyskutują i próbują sekwencje przy różnych melodiach.

Spotykam się z Nimi dwa razy w tygodniu, ćwiczymy dwie godziny zegarowe (czasem dłużej). Wszystko zaczynam rozgrzewką, potem trochę rozciągania i wyklaskiwania lub wytupywania rytmu. Niekiedy trzeba pracować więcej – gdy wyjeżdżamy na przegląd lub festiwal ćwiczymy więcej, spotykamy się w soboty… Praca polega przede wszystkim na utanecznianiu i poznawaniu techniki tańca klasycznego. To nasza baza, na której budujemy wspólnie kompozycję układów, łącząc elementy różnych rodzajów tańca.

Grupa bierze udział w wielu warsztatach tanecznych – wyjazdowych i tych organizowanych na miejscu w Kałuszynie. Tylko w tamtym roku szkolnym wymienić można: warsztaty wyjazdowe w Ustroniu Jaszowcu (ferie zimowe), warsztaty tańca jazzowego w Kałuszynie oraz wakacyjne warsztaty podczas XXXIV Festiwalu Kultury Młodzieży Szkolnej w Kielcach.

30 września 2007 roku odwiedził nas choreograf z Gdańska i poprowadził zajęcia z hip-hopu. Dziewczyny były przezadowolone, a układ który zaproponował Pan Sebastian i którego nauczył ma szczególne miejsce w ich serduchach.

W czasie wolnym jeździmy do teatru na musicale, dziewczyny uwielbiają takie wycieczki. Ostatnio byłyśmy na Kotach, Akademii Pana Kleksa. Teraz chcemy wybrać się na Upiora w Operze . Bilety są bardzo drogie, ale dzięki ofiarności Rady Rodziców, Burmistrzowi Miasta możemy mieć styczność z taką kulturą. Wspierają nas i pomagają nam także organizacje pozarządowe – proponują projekty, które dofinansowuje np.: Urząd Marszałkowski, Fundacja Wspomagania Wsi.
Zawsze możemy liczyć na Dyrektora Szkoły
Staramy się dziękować swoją pracą – organizujemy wieczory poetyckie, wzbogacamy programy dyskotek szkolnych czy koncertów w szkole i domu kultury.

W II semestrze roku szkolnego planuję pozyskać nowych członków zespołu z klas młodszych – szóste klasy opuszczają podstawówkę i nie wiem, czy uda im się pogodzić nowe obowiązki z pracą w grupie (mam nadzieję). Chcę też zorganizować im warsztaty z hip-hopu w jednej z warszawskich szkół tańca…

Wiele planów, czasu mało, ale przy wsparciu tylu dobrych ludzi wszystko się udaje . Moje dziewczyny są twarde i silne, a przede wszystkim kochają to, co robią i są w tym naprawdę dobre...

Dla nich



kate
 komentarze (0) | dodaj komentarz
Wtorek, 05.02.2008 23:13:00
MUZYKA
W końcu udało mi się znaleźć chwilkę, by coś napisać.
Dziś mieliśmy w szkole dyskotekę ostatkową – mimo, że nie było zbyt wiele dzieci, wszystkie super się bawiły. Kółeczka, wężyki, chóralne śpiewanie - to wychodzi Im doskonale.
W zadziwienie wprawił mnie fakt, że piosenki na dyskotece obudziły wspomnienia – niektóre z nich pamiętam z czasów własnej podstawówki .
Niesamowite – niby tyle się zmieniło, a jednak wiele spraw pozostało takich samych.
Lubię dyskoteki w naszej szkole – wszyscy się integrują na te kilka godzin i bawiąc razem zapominają o kłótniach i żalach. Nie istnieją podziały, nie ma obrażania, obgadywania (mam nadzieję …). Muzyka łączy.

Mogę stwierdzić, że jestem uzależniona od muzyki. Nie wyobrażam sobie życia bez niej . Towarzyszy mi w każdej sekundzie, kiedy zasypiam i budzę się, gdy płaczę i się śmieję. Myślę, że wielu ludzi czuje podobnie – bo dla mnóstwa piosenka to fragment sytuacji, jakieś wydarzenie, ciepłe słowo lub smutek. Niektóre piosenki pozostają w nas na zawsze – kojarzą się z ludźmi, miejscami, przedmiotami. Kiedy je słyszymy budzą będące w nas (często bardzo głęboko ukryte) wspomnienia.

Rozmarzyłam się… Zamyśliłam… A obok mnie, na wielkim krzesełku siedzi moja mała córeczka . Trzyma w ręku butelkę, pije herbatkę i wielkimi oczami daje sygnał, że pora kończyć…

Miałam napisać o Moich Dziewczynach… O Zespole…Może jutro? A może dziś, jak już usną Maluchy? .

Pozdrawiam wszystkich nocnych marków, do których należę. Słodkich snów

kate
 komentarze (1) | dodaj komentarz
Sobota, 02.02.2008 18:19:49
Weekend...
Cieszę się z weekendu...

Odpoczywam przed ostatnim tygodniem nauki, ostatnim oczywiście przed feriami. Rada podsumowująca I semestr za nami i oceny zatwierdzone. Jestem zadowolona ze swojej szóstej klasy. Średnia PRAWIE 4, wszyscy klasyfikowani.
Dziewczyny z Zespołu też dały czadu - Aśka ma 5.4, Edyta - 5.3, a Klaudia 5.1 Reszta powyżej 4.0... Co oznacza, że w grupie same zdolne panny .

Jutro napiszę więcej o Zespole - o tym, jak powstał i jakie projekty obecnie realizujemy. Może wspomnę też o swojej klasie - w tym roku odchodzą do gimnazjum, szkoda...

Kate
 komentarze (5) | dodaj komentarz
Czwartek, 31.01.2008 17:30:46
Pączusie :)
Uwielbiam pączki, po prostu są przepyszne...
Jedzenie zaczęło się wczoraj. Około godziny 17.00 moje Ekspodniczki (dziewczyny z zespołu EKSPLOZJA) zapukały w moje drzwi z głową pełną pomysłów i uśmiechem na twarzy.
Harmonogram był prawie "gotowy"... Wspólnie napisałyśmy resztę (a miałam się nie wtrącać ), a potem zostałam obdarowana górą domowych pączków
Słodkie z dżemem... Uwielbiam !

Niestety jutro rada pedagogiczna podsumowująca II semestr i trzeba szybciutko zrobić zestawienie - policzyć frekwencje, średnią... Nie można tak po prostu zawinąć się w kocyk i zajadając pączki czytać książkę...
Kate
 komentarze (3) | dodaj komentarz
Wtorek, 29.01.2008 23:27:23
DZIŚ, JUTRO...
... chyba coś się zaczyna dziać...
Moje uczennice - Klaudia i Karina - to naprawdę pomysłowe dziewczyny. Na jutro zaplanowały spotkanie grupowe, na którym w drodze dyskusji dokonają wyboru projektu. Napiszą i zaakceptują harmonogram oraz przydzielą konkretne zadania sobie i swoim rówieśniczkom...

Mam nadzieję, że obędzie się bez sprzeczek , a spotkanie będzie należało do udanych.
Trzymam za nich kciuki i czekam na efekty...

Mnie też zaprosiły na spotkanie , ale obiecałam sobie, że nie będę się wtrącać...
Zobaczymy, co z tego wyniknie...
Kate
 komentarze (1) | dodaj komentarz


login: katee

Archiwum wpisów
«Wrzesień 2010 
PnWtŚrCzPtSoNie
12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930

Napisaliśmy 104 komentarzy